Jak na razie, cięcia obowiązują do końca czerwca, ale mogą zostać przedłużone nawet do końca bieżącego roku. Przedłużenie cięć naturalnie ograniczałoby podaż ropy naftowej, co z kolei podtrzymuje ceny tego surowca.

Po drugie, optymizm inwestorów wiąże się z również z rozpoczynającym się sezonem letnich wyjazdów, generującym większy popyt na paliwa, nie tylko w Stanach Zjednoczonych. W USA za rozpoczęcie tego sezonu uznaje się wczorajszy Memorial Day – jednak już obecnie widać, że bieżący sezon może być wyjątkowo aktywny turystycznie. Globalnie liczba wykupionych miejsc w lotach w maju wzrosła o 11% rdr, a w porównaniu do przedpandemicznego 2019 roku była wyższa o 8%. Z kolei w USA ta liczba w maju wzrosła o niemal 6% rdr i 5% mdm, także przekraczając poziomy z 2019 r.

Obecnie więc czynniki fundamentalne wspierają wycenę ropy naftowej. Warto mieć jednak na uwadze, że potencjał wzrostowy na tym rynku wciąż jest ograniczony zapowiedziami dłuższego okresu podwyższonych stóp procentowych w USA oraz niepewnością co do tempa wzrostu gospodarczego w kluczowych krajach świata.

PSZENICA

Ceny pszenicy na 10-miesięcznych maksimach.

Ostatnie tygodnie na rynku pszenicy są czasem dynamicznych wzrostów notowań tego zboża. Cena pszenicy w USA obecnie porusza się w okolicach 7,10-7,15 USD za buszel, co jest najwyższym poziomem od lipca poprzedniego roku, czyli od 10 miesięcy.

Wzrost cen pszenicy jest wywołany obawami o jej produkcję, zwłaszcza w rejonie Morza Czarnego (Rosja, Ukraina). Agencja IKAR właśnie po raz kolejny obniżyła prognozy produkcji pszenicy w Rosji do 81,5 mln ton i eksportu do 44 mln ton. Jeszcze miesiąc temu szacunki te wynosiły odpowiednio 93 mln ton i 52 mln ton. Rosyjskie plony pszenicy zostały w dużym stopniu zniszczone przez susze i przymrozki. Ogólna powierzchnia dotknięta przymrozkami w ostatnim czasie wyniosła 1,5 mln hektarów, a może wzrosnąć do 2 mln hektarów.

Podobna sytuacja ma miejsce w sąsiadującej Ukrainie, gdzie unia handlowa UGA obniżyła prognozę produkcji pszenicy w 2024 r. do 74,6 mln ton z wcześniejszych 76,1 mln ton.

Ogólnie, mniejsza podaż pszenicy z tego rejonu świata obniży ilości tańszej pszenicy na globalnym rynku, a pozostali producenci – tacy jak np. Stany Zjednoczone – będą musieli zwiększyć eksport, aby lepiej zaopatrzyć rynek.