Tak zaskakująca zwyżka budzi pytania o popyt na paliwa w USA, dlatego inwestorzy z tym większym zaciekawieniem będą wypatrywać dzisiejszego raportu Departamentu Energii USA, dotyczącego zapasów paliw w tym kraju. Warto jednak zaznaczyć, że według API, o ile wzrosły także zapasy destylatów, to istotnie spadły zapasy benzyny.
Drugim czynnikiem negatywnie wpływającym na notowania ropy naftowej są spekulacje o niezmiennej polityce OPEC+ w kwestii limitów wydobycia ropy naftowej. Wcześniej w tym miesiącu rozszerzony kartel zadecydował o kolejnym obniżeniu limitów produkcji ropy wśród sygnatariuszy porozumienia, jednak wiele wskazuje na to, że już do czerwca polityka OPEC+ się nie zmieni. To oznacza, że kartel nie będzie zapewne tak aktywnie wspierał cen ropy jak dotychczas (zwłaszcza że w ostatnim czasie ceny odbiły w górę). Zamiast tego, akcenty mogą zostać położone na upewnienie się, że dotychczasowe limity są przestrzegane – bo niektóre kraje (w tym Irak) przyznały się do ich przekraczania.
KAKAO
Ceny kakao na kolejnych historycznych rekordach.
Notowania kakao nie przerywają wzrostowej serii. Cena tego towaru w Stanach Zjednoczonych na początku bieżącego tygodnia przekroczyła poziom 9000 USD za tonę i wczoraj sięgnęła już w trakcie sesji bariery 10 tys. USD za tonę. Tym samym, ruch wzrostowy na rynku kakao, który trwa już od wielu miesięcy, nie tylko nie spowalnia, ale wręcz przyspiesza. Jeszcze niecałe dwa miesiące temu notowania kakao były dwa razy niższe.
Główną przyczyną tak dynamicznych wzrostów cen kakao jest obniżona podaż tego surowca. W ostatnim czasie dodatkowym ciosem okazały się słabe plony kakao na Wybrzeżu Kości Słoniowej oraz w Ghanie, czyli w krajach będących jego dwoma największymi producentami.
W rezultacie, firmy spożywcze już teraz dopasowują swoją ofertę do wyższych cen kakao. Produkty o dużej zawartości kakao często są zastępowane przez te o mniejszej zawartości surowca, aby były one akceptowalne cenowo dla klientów.