Rozbudziły one na nowo spekulacje na temat potencjalnej daty rozpoczęcia obniżek stóp procentowych w USA – tym razem, ze wskazaniem na odłożenie ich w czasie właśnie ze względu na utrzymującą się wyższą inflację. Dla cen ropy naftowej był to cios, bowiem im wyższe są stopy procentowe, tym gorsza jest kondycja całej gospodarki USA, co z kolei uderza w popyt na paliwa.
Niepewna sytuacja związana z popytem na ropę naftową to główna przyczyna przecen tego surowca w ostatnich miesiącach. Z kolei podaż ropy naftowej nie jest utrzymana w ryzach – mimo że OPEC+ zobowiązał się do pogłębienia cięć wydobycia ropy, to są one dobrowolne i nie ma pewności, że kraje członkowskie rozszerzonego kartelu dotrzymają obietnic. Co więcej, średni eksport ropy naftowej z Rosji jest obecnie najwyższy od lipca.
Duża produkcja jest także oczekiwana w Stanach Zjednoczonych. W ostatnim raporcie, zawierającym krótkoterminowe prognozy dla rynku surowców energetycznych, Departament Energii podwyższył prognozę podaży ropy naftowej w USA w 2023 roku o 300 tys. baryłek dziennie do poziomu 12,93 mln baryłek dziennie. Dziś na rynku ropy warto zwracać uwagę na cotygodniowe dane dot. jej zapasów, jednak powinny one pozostać w cieniu wyczekiwania na Fed.
ZŁOTO
Cena złota przy barierze 2000 USD za uncję w wyczekiwaniu na Fed.
Bieżący tydzień na rynku złota rozpoczął się od przecen i zejścia notowań kruszcu do okolic 2000 USD za uncję, a nawet tuż poniżej tej psychologicznej bariery. Niemniej, od wczoraj notowania złota poruszają się w konsolidacji tuż poniżej poziomu 2000 USD za uncję, w wyczekiwaniu na dzisiejsze komunikaty ze strony Fed.
Wczoraj pojawiły się dane dotyczące inflacji w USA, które okazały się nieznacznie wyższe od oczekiwań. Dziś inwestorzy więc spekulują, na ile wpłyną one na działania Rezerwy Federalnej w najbliższych miesiącach. Z jednej strony, podwyższona inflacja daje pretekst do utrzymania stóp procentowych wyżej przez dłuższy czas i rozpoczęcia cyklu obniżek stóp dopiero w drugiej połowie przyszłego roku. Ten scenariusz jest dla złota niekorzystny.
Niemniej, z drugiej strony różnica danych i wcześniejszych oczekiwań związanych z inflacją była na tyle niewielka, że inwestorzy biorą także pod uwagę scenariusz, w którym Fed utrzymuje jednak zamiar wcześniejszych obniżek stóp procentowych, by wesprzeć amerykańską gospodarkę. Taki scenariusz byłby z kolei pretekstem do ponownego odbicia cen złota w górę.