Minutes ze strony Fed nie zaskoczyło inwestorów. W zasadzie nikt na początku tego miesiąca nie spodziewał się podwyżek i patrząc na ostatnią komunikację, raczej nikt nie spodziewa się podwyżki w grudniu. Rynek nie daje w zasadzie żadnej możliwości na dalsze podwyżki i wycenia pierwszą obniżkę już w połowie przyszłego roku. Z drugiej strony Fed absolutnie nie myśli o obniżkach, czego dał obraz po publikacji minutes. Fed widzi cały czas ryzyko odbicia inflacji ze względu na mocną gospodarkę i napięty rynek pracy. Wobec tego Fed najprawdopodobniej planuje utrzymanie stóp procentowych przez dłuższy czas na niezmienionym poziomie. Warto w tym miejscu przytoczyć 2018 i 2019 rok. Wtedy ostatnia podwyżka miała miejsce w grudniu 2018 roku, a pierwsza obniżka w lipcu 2019, niemniej obniżka była spowodowana bardzo słabą gospodarką, niską inflacją i problemami globalnymi. Czy teraz jakieś problemy spowodują szybsze działanie ze strony Fed? Warto wspomnieć, że inflacja cały czas pozostaje powyżej celu i obecnie zdecydowanie trudniej będzie zejść z 3,2% do 2,0%, niż było to zejście z niemal dwucyfrowego poziomu do okolic 3%.

Rynek miał nadzieję na nieco bardziej gołębie podejście ze strony Fed, stąd po części umocnienie dolara. Z drugiej strony perspektywy dla gospodarki i polityki monetarnej się nie zmieniły, dlatego dalej widać duże szanse na spadki rentowności oraz osłabienie amerykańskiego dolara w kolejnych tygodniach. Warto wspomnieć o tym, że dzisiaj mamy ostatnią pełną sesję na Wall Street. Jutro w Święto Dziękczynienia handel w USA nie będzie się odbywał, a w piątek będzie skrócony.

Na godzinę 09:30 za dolara płaciliśmy 4,0171 zł, za euro 4,3780 zł, za franka 4,5399 zł, za funta 5,0284 zł.