Natomiast to może stwarzać pretekst do odreagowania, jeżeli pojawią się ku temu korzystne warunki. Pozytywów nie ma w czynnikach krajowych - ostatnio mieliśmy fatalne dane o PKB za II kwartał, we wrześniu RPP najpewniej obniży stopy procentowe, a w październiku czekają nas wybory parlamentarne, których ostateczny wynik jest tak naprawdę zagadką. Pozostaje, zatem szukać ich na rynkach globalnych. Na razie jest nerwowo, ale pojawiają się pierwsze przesłanki do krótkoterminowego odbicia. Chińscy oficjele (PBOC) próbują stabilizować sytuację, a za kilka dni (24-26 sierpnia) mamy sympozjum FED w Jackson Hole, gdzie być może Jerome Powell będzie "chciał pomóc" spekulantom.

Niezmiennie kluczowe opory to odpowiednio 4,48-4,50 dla EURPLN i 4,1250-4,1350 dla USDPLN. Mogą one zatrzymać osłabienie złotego i stanowić bazę pod ewentualne odreagowanie w kontekście wspomnianego impulsu z Jackson Hole.