Sytuacja na rynku dolara zdominowała wtorkową sesję, bowiem przekłada się ona na oczekiwania łagodniejszego podejścia Fed do polityki monetarnej w USA, które z kolei pozytywnie wpływa na prognozy związane z tamtejszym wzrostem gospodarczym. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż obawy związane z recesją są jednym z głównych czynników negatywnie wpływających na ceny ropy.
Wczoraj na drugi plan zeszły dane dotyczące zapasów ropy naftowej w USA, zaprezentowane przez Amerykański Instytut Paliw (American Petroleum Institute, API). Nie są one jednak korzystne dla wyceny ropy naftowej, bowiem nieoczekiwanie API pokazał wzrost zapasów ropy naftowej w USA w poprzednim tygodniu. Zwyżka o nieco ponad milion baryłek rozminęła się z oczekiwaniami spadku o ok. 0,5-1,3 mln baryłek.
Dzisiaj swoje dane na temat zapasów ropy naftowej przedstawi Departament Energii – odczyty są zaplanowane na godzinę 16:30 polskiego czasu. Niemniej, także te dane najprawdopodobniej pozostaną na drugim planie, bowiem większość inwestorów dziś wyczekuje przede wszystkim decyzji Fed ws. stóp procentowych w USA. Bazowy scenariusz zakłada pozostawienie stóp na niezmienionym poziomie, co byłoby negatywne dla dolara, a pozytywne dla surowców. Niemniej, nieoczekiwana podwyżka stóp mogłaby sprowadzić ceny ropy na nowo do okolic tegorocznych minimów.
ZŁOTO
Czas podwyższonej zmienności na rynku złota.
Wczorajsza sesja na rynku złota przyniosła podwyższoną zmienność – co było zgodne z oczekiwaniami, zważywszy na ważne dane dotyczące inflacji CPI, opublikowane w USA. Nie przyniosły one jednak takiego efektu, jak oczekiwano: mimo spadku odczytu inflacji do niższych poziomów niż wynosiły prognozy, ostatecznie złoto zakończyło sesję na minusie.
Wiele wskazuje na to, że ruch cen kruszcu był przykładem „kupowania plotek i sprzedawania faktów”. W godzinach poprzedzających publikację danych dotyczących inflacji, notowania złota rosły na skutek oczekiwań niskiej inflacji, a co za tym idzie, presji na Fed, aby nie podwyższać stóp procentowych w USA. Gdy więc decyzja została ogłoszona, inwestorzy spekulujący pod ten scenariusz zrealizowali zyski. Dodatkowo, nie mniej istotny mógł być fakt, że niższa inflacja i oczekiwania bardziej gołębiego podejścia Fed przyczyniają się do mniejszej atrakcyjności złota jako tzw. bezpiecznej przystani.
Niemniej, ogólnie sytuacja na rynku jest dla złota korzystna. Perspektywy powrotu do łagodnej polityki monetarnej w USA stanowią czynnik wywierający presję na notowania amerykańskiego dolara, co dla złota oznacza możliwość kontynuowania ruchu wzrostowego w perspektywie kolejnych miesięcy i lat. Na razie jednak w centrum uwagi znajduje się dzisiejsza decyzja Fed ws. stóp procentowych w tym kraju oraz projekcie makroekonomiczne – to one nadadzą ton sytuacji na rynku złota w najbliższych dniach i tygodniach.