Nie ulega jednak wątpliwości, że ruchy Rosji w kontekście produkcji i eksportu ropy naftowej pozostają ważne. Kraj ten już wcześniej zapowiedział cięcie produkcji ropy naftowej w marcu o 500 tys. baryłek dziennie, jako odwet za nowe sankcje zachodnie. Dodatkowo, według źródeł agencji Reuters, od przyszłego miesiąca Rosja planuje także obciąć eksport ropy naftowej do portów zachodnich o 25%.
Obawy związane z podażą ropy naftowej wspierają ceny tego surowca, jednak warto mieć na uwadze to, że także popyt na ropę jest rozczarowujący. Już po raz kolejny w Stanach Zjednoczonych istotnie wzrósł poziom zapasów ropy naftowej. Wczoraj Departament Energii podał, że zapasy ropy w USA w poprzednim tygodniu zwyżkowały o 7,65 mln baryłek do poziomu 479 mln baryłek. To najwyższy poziom zapasów ropy w USA od maja 2021 r.
Warto jednak zaznaczyć, że rynek nie odebrał raportu departamentu negatywnie, bowiem tym razem wzrost zapasów ropy może być w dużym stopniu tłumaczony rozpoczętym okresem prac konserwacyjnych w rafineriach. Zresztą, ubiegłotygodniowy spadek zapasów benzyny w USA także o tym świadczy. Nie zmienia to faktu, że inwestorzy obawiają się o wątły popyt na paliwa ze strony Stanów Zjednoczonych ze względu na jastrzębie działania Fed.
PSZENICA
Rywalizacja cenowa producentów pszenicy.
Mimo utrzymujących się napięć geopolitycznych, powiązanych z rocznicą wybuchu wojny na Ukrainie, sytuacja na rynku pszenicy jest spokojna. Zarówno Ukraina, jak i Rosja, są istotnymi producentami pszenicy w skali światowej – ale rynek już wiele miesięcy temu zdyskontował obniżoną produkcję pszenicy w rejonie Morza Czarnego. Z kolei obecnie tamtejsi producenci rywalizują cenowo z producentami pszenicy z innych części świata.
Niedawno duży przetarg na kupno pszenicy ogłosił Egipt – kraj będący kluczowym importerem tego zboża w skali świata. W odpowiedzi na ten przetarg pojawiło się wiele ofert, spośród których najtańsza była właśnie z Rosji, natomiast najdroższa z Francji.
Ponadto, w tym tygodniu Ukraina ma zamiar poprosić Turcję oraz ONZ o rozmowy w kwestii przedłużenia i rozszerzenia porozumienia z Rosją, dotyczącego eksportu zbóż z Ukrainy. Dotychczasowe porozumienie wygasa w marcu, a szanse na jego przedłużenie – a tym samym, zniwelowanie obaw o podaż pszenicy, są duże.