Co ciekawe, negatywne nastroje dzisiaj praktycznie całkowicie przykryły kilka akcentów, które sprzyjały wyższym cenom ropy naftowej. Po pierwsze, ze względu na awarię w Ameryce Północnej zamknięty jest kluczowy ropociąg Keynote, transportujący ropę z Kanady do Stanów Zjednoczonych. Operator ropociągu, kanadyjska firma TC Energy, wczoraj poinformowała, że jeszcze nie zdołała zlokalizować źródła przecieku, co z kolei sprawia, że na ten moment nie znamy daty możliwego wznowienia przepływu ropy ropociągiem. Keynote to istotny element infrastruktury naftowej w Ameryce Północnej – ropociąg ten transportuje 622 tys. baryłek ropy dziennie do rafinerii w centralnej i południowej części USA.

Po drugie, w Chinach następuje stopniowe luzowanie obostrzeń pandemicznych, co także budzi więcej nadziei związanych z ożywieniem tamtejszego popytu na paliwa. Niemniej już dzisiaj pojawiły się informacje o znaczącym wzroście kolejek do przychodni oraz telefonów na pogotowie w tym kraju, co jest sygnałem alarmującym, że luzowanie restrykcji może wywołać ponowny wzrost zakażeń, a tym samym, nie potrwać długo.

I w końcu po trzecie, nadal nie ma jasnych informacji na temat wpływu nowych grudniowych sankcji na eksport ropy naftowej z Rosji. Mimo gróźb ze strony władz tego kraju, póki co nie widać istotnych zaburzeń w dostawach ropy (aczkolwiek chwilowo pojawił się „korek” tankowców w Cieśninie Bosfor wynikający z braku obowiązujących ubezpieczeń statków – jednak niektóre statki szybko owe ubezpieczenia uzyskały). Implementacja sankcji zapewne jeszcze potrwa, a ich ostateczny wpływ wyklaruje się z czasem.

ZŁOTO

Tydzień pełen danych istotnych dla cen złota.

Dzisiejsza sesja na rynku złota rozpoczyna się od zniżki notowań – niemniej, cena kruszcu utrzymuje się póki co powyżej ważnej bariery, czyli poziomu 1800 USD za uncję. Presja na spadek cen złota to efekt rosnącego w siłę dzisiaj amerykańskiego dolara.

Dzisiejsza sesja prawdopodobnie jednak i tak będzie relatywnie spokojna na tle tego, co może wydarzyć się w kolejnych dniach. Bieżący tydzień jest bowiem pełen kluczowych danych makroekonomicznych oraz decyzji banków centralnych w sprawie stóp procentowych.

Już od jutra pojawi się szereg odczytów inflacji CPI (w tym w USA – jutro), w środę Fed podejmie decyzję ws. stóp procentowych w USA, natomiast w czwartek analogiczne decyzje podejmą m.in. SNB, BoE oraz ECB. O ile informacje ze Stanów Zjednoczonych z pewnością będą przyciągać najwięcej uwagi, to także pozostałe dane i komunikaty mogą istotnie przekładać się na sytuację na rynkach walutowych oraz, pośrednio, także na rynku kruszcu.

Obecnie inwestorzy zakładają, że inflacja w USA pokaże po raz kolejny mniejszą dynamikę, a to sprawi, że Fed w środę podwyższy stopy procentowe o pół punktu procentowego (czyli będzie to łagodniejsza postawa niż oczekiwano jeszcze kilka miesięcy temu). Ten scenariusz jest już w cenach, ale realizacja mniej jastrzębiej postawy Fed z pewnością dałaby notowaniom złota podstawy do kontynuacji ruchu wzrostowego w kolejnych miesiącach.