Pozostałe informacje dotyczące rynku ropy naftowej, mają mniejsze przełożenie na ceny surowca. Rozszerzony kartel OPEC+ nie zaskoczył i wczoraj, zgodnie z wcześniejszymi oczekiwaniami, podtrzymał zamiar zwiększenia wydobycia ropy naftowej o 648 tys. baryłek w sierpniu, czyli o tyle samo co w lipcu. O Bliskim Wschodzie może być jednak głośno jeszcze w połowie bieżącego miesiąca, bowiem właśnie na wtedy zaplanowana jest wizyta dyplomatyczna Joe Bidena w tym rejonie świata. Chociaż amerykański prezydent otwarcie powiedział, że nie będzie bezpośrednio naciskał na Arabię Saudyjską w kwestii zwiększania produkcji ropy naftowej, to jego zdanie na ten temat jest szeroko znane. Z tej przyczyny, inwestorzy oczekują, że temat wielkości wydobycia ropy i tak zostanie poruszony podczas tej wizyty.
Tymczasem w Norwegii zapowiedziany został strajk pracowników kilku platform wydobywczych, należących do spółki Equinor. Związki zawodowe ogłosiły, że strajk, powiązany z negocjacją warunków pracy, ma się rozpocząć 5 lipca. Protest doprowadzi do wstrzymania produkcji ropy na poziomie 83 tys. baryłek dziennie (tyle w poprzednim roku łącznie produkowały platformy objęte strajkiem), co oznacza około 4% norweskiej produkcji ropy. W skali świata, nie jest to jednak na tyle duża liczba, aby miała ona przeważające znaczenie dla cen ropy.
ZŁOTO
Cena złota już poniżej 1800 USD za uncję.
W bieżącym tygodniu notowania złota mają za sobą serię nieprzerwanych zniżek. Cena żółtego kruszcu dzisiaj przekroczyła w dół ważną barierę na poziomie 1800 USD za uncję i obecnie porusza się w okolicach 1793-1795 USD za uncję. Tym samym, najbliższe dni dla notowań złota będą ważnym testem siły strony podażowej – ważne techniczne wsparcie, które zadziałało kilkakrotnie w ciągu ostatniego pół roku, znajduje się w okolicach 1781-1785 USD za uncję.
Fundamentalnie na rynku złota zmienia się niewiele. Nadal presję na spadek cen kruszcu wywiera siła amerykańskiego dolara, a częściowo także wycofywanie się funduszy inwestycyjnych z rynków surowcowych (co rykoszetem uderza w ceny metali szlachetnych).
Dzisiaj jednak pewnym ciosem dla cen kruszcu są informacje o podwyższeniu cła na import złota do Indii, z dotychczasowych 7,5% do 12,5%. Ruch ten ma na celu ograniczenie popytu na złoto w tym kraju, co ma związek z dążeniami do poprawy bilansu handlowego. Dla złota nie jest to jedna dobra wiadomość, bowiem Indie, obok Chin, generują największy popyt na ten kruszec.