Mimo utrzymujących się walk na terenie Ukrainy, pojawiły się optymistyczne wypowiedzi zarówno ze strony ukraińskich, jak i amerykańskich dyplomatów, sugerujące większą otwartość Rosji do negocjacji. Co prawda nadal trudno ocenić, na ile przedstawiają one rzeczywisty obraz sytuacji, ale dzisiaj rozmowy mają być kontynuowane.

O ile konflikt w Ukrainie pozostaje w centrum uwagi inwestorów na rynku ropy naftowej, to warto pamiętać również o innych istotnych kwestiach, które mogą w bieżącym tygodniu wpłynąć negatywnie na ceny tego surowca. Po pierwsze, amerykańska Rezerwa Federalna już w środę podejmie decyzję w kwestii stóp procentowych w USA. Jeśli pojawiłoby się bardziej jastrzębie podejście tej instytucji, a zwyżka stóp sięgnęłaby nie 25 pb, lecz nawet 50 pb (co jest brane pod uwagę w prognozach), to byłby to ruch wspierający wartość amerykańskiego dolara i negatywnie wpływający na ceny ropy naftowej.

A po drugie, popyt na ropę na świecie nadal stoi pod znakiem zapytania ze względu na niepewność związaną z pandemią Covid-19. Mimo że ostatnio zeszła ona na dalszy plan, to bynajmniej nie przeminęła. Niepokojące dane napłynęły bowiem z Chin, gdzie liczba nowych przypadków wzrosła do najwyższych poziomów od dwóch lat, a miasto Shenzhen objęte zostało lockdownem. To sugeruje, że nie można wykluczyć przedłużania się restrykcji dotyczących przemieszczania się także na kolejne miesiące 2022 roku.

SOJA

Wstrzymanie eksportu produktów sojowych z Argentyny.

Konflikt zbrojny w Ukrainie przełożył się na dynamiczne zwyżki cen wielu towarów rolnych. W centrum uwagi znalazły się m.in. pszenica, kukurydza oraz olej słonecznikowy, których kluczowymi eksporterami są Ukraina i Rosja. Wzrost cen towarów rolnych rozbudził obawy na świecie o pojawienie się kolejnego kryzysu żywnościowego – zwłaszcza że niektóre państwa zdecydowały się na wstrzymanie eksportu różnych towarów rolnych w celu wyhamowania ich lokalnego wzrostu cen.

Do państw tych w miniony weekend dołączyła także Argentyna, która ogłosiła wstrzymanie zamówień na eksport mączki sojowej oraz oleju sojowego – co wywołało na rynku soi konsternację, bowiem kraj ten jest największym eksporterem obu tych towarów (odpowiada za 41% globalnego eksportu mączki sojowej oraz 48% światowego eksportu oleju sojowego).

Obecnie zbiory soi w sezonie 2021/2022 jeszcze nie dobiegły końca, więc fizyczne dostawy jeszcze nie ruszyły, więc decyzja Argentyny póki co nie wpływa bezpośrednio na rynek soi i produktów sojowych – jednak jeśli zamówienia nie zostaną relatywnie szybko wznowione, to zapewne pojawi się spora presja na wzrost ich cen.