Co prawda wiele wskazuje na to, że do inwazji Rosji na Ukrainę nie dojdzie, to do rozwiązania konfliktu dyplomatycznego droga jest prawdopodobnie jeszcze daleka. Obecnie spór prawdopodobnie będzie toczyć się o miejsce Ukrainy na scenie międzynarodowej, przede wszystkim o kwestie potencjalnego poszerzenia paktu NATO, co Rosji nie jest na rękę. Niemniej, jest duża szansa, że raczej nie pojawi się bezpośrednie zagrożenie sankcjami narzuconymi na Rosję – a tak naprawdę to o nie w największym stopniu chodzi inwestorom na rynku ropy.

Pomijając kwestię napięć geopolitycznych, na rynku ropy naftowej mamy do czynienia z innymi czynnikami, wspierającymi wyższe ceny tego surowca. Chodzi o niskie zapasy ropy naftowej na świecie, które same w sobie przyczyniają się do presji na wyższe ceny ropy. sWczoraj Amerykański Instytut Paliw (API) podał, że według jego wyliczeń, w poprzednim tygodniu zapasy ropy naftowej w USA spadły o nieco ponad milion baryłek. Dodatkowo, zniżkowały także zapasy benzyny (o ponad 900 tys. baryłek) i zapasy destylatów (o prawie 550 tys. baryłek). Dzisiaj swoje dane na temat zapasów przedstawi Departament Energii USA.

MIEDŹ

Nastawienie risk-on sprzyja wyższym cenom miedzi.

Po dynamicznej przecenie miedzi pod koniec poprzedniego tygodnia, w tym tygodniu cena tego metalu wyraźnie odbija w górę. Notowania miedzi w Stanach Zjednoczonych obecnie poruszają się w okolicach 4,58-4,59 USD za funt, co oznacza, że nadrobiły już one większość zniżek, spowodowanych napięciami wokół potencjalnej rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Obecnie na globalnych rynkach z powrotem zapanowało nastawienie risk-on, co sprzyja wyższym cenom miedzi. Popyt na ten surowiec jest bowiem w dużym stopniu uzależniony od globalnej koniunktury, a ceny wahają się zależnie od podejścia inwestorów do ryzyka.

Dzisiaj istotny wpływ na ceny miedzi może mieć także wieczorny protokół z posiedzenia FOMC, który może wskazać kierunek działań Fed na marcowym spotkaniu. Obecnie rynek już zaczął wyceniać podwyżkę stóp procentowych nie o 25 pkt. bazowych, lecz o 50 pkt. bazowych. Możliwość przyspieszenia podwyżek sprzyja wyższej wartości dolara – jeśli więc taki scenariusz zostałby zasygnalizowany w minutes Fed, to ograniczałby on w pewnym stopniu potencjał do zwyżek cen tego metalu.