Tematem przewodnim na rynku ropy naftowej pozostają obawy o jej podaż, zwłaszcza po danych, które pojawiły się w poprzednim tygodniu w Stanach Zjednoczonych. Departament Energii pokazał bowiem, że zapasy ropy naftowej, benzyny oraz destylatów we wcześniejszym tygodniu zaskakująco spadły. Z kolei w piątek firma Baker Hughes podała, że w poprzednim tygodniu liczba funkcjonujących wiertni ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych spadła o 2 do poziomu 443. To pierwszy taki spadek od siedmiu tygodni – i był on pewną niespodzianką, biorąc pod uwagę fakt, że coraz wyższe ceny ropy naftowej powinny działać mobilizująco na producentów tego surowca.

Podbicie notowań ropy naftowej jednak było także w dużym stopniu wywołane działaniami spekulacyjnymi inwestorów finansowych – a mianowicie, zamykaniem krótkich pozycji przez niektórych z nich. Wielu inwestorów obawia się obecnie grać przeciwko rynkowi, napędzając zwyżkę notowań ropy naftowej na światowym rynku. Dynamika zwyżek budzi jednak obawy przed możliwą równie gwałtowną korektą w przypadku zamykania długich pozycji przez licznych inwestorów na tym rynku. Obecnie to właśnie działania spekulantów są największym zagrożeniem dla trendu wzrostowego na rynku ropy naftowej.

ZŁOTO - Kolejny atak cen złota na poziom 1800 USD za uncję

Poprzedni tydzień na rynku złota zakończył się sporą zwyżką – i była to już druga z kolei tygodniowa zwyżka na rynku tego kruszcu. Niemniej, nie była ona na tyle duża, aby cały tydzień zakończył się na rynku złota powyżej poziomu 1800 USD za uncję – w piątek zamknięcie ukształtowało się nieco niżej, w okolicach 1795 USD za uncję.

Dzisiaj złoto po raz kolejny walczy o przebicie poziomu 1800 USD za uncję – i ma do tego sprzyjające warunki, biorąc pod uwagę osłabienie amerykańskiego dolara. Ponadto, wielu inwestorów bierze pod uwagę obecną wysoką inflację w wielu miejscach na świecie, w tym w Stanach Zjednoczonych – a to skłania ich do posiadania złota w swoich portfelach inwestycyjnych.

Jednak, nawet biorąc pod uwagę pewne sprzyjające zwyżkom cen złota aspekty fundamentalne, warto mieć na uwadze to, że na razie przyczyną zwyżek są w dużym stopniu działania spekulacyjne. Trzeba pamiętać bowiem o tym, że polityka monetarna prowadzona przez większość banków centralnych świata, zmierzająca ku podnoszeniu stóp procentowych i tłamszeniu inflacji, nie sprzyja wzrostom cen złota w średnioterminowej perspektywie.