Państwo Środka postawiło sobie bowiem za cel walkę z kryzysem energetycznym, który obecnie paraliżuje wiele lokalnych zakładów przemysłowych – a chce to zrobić poprzez interwencję na rynku węgla. Władze Chin zapowiedziały, że ich celem będzie przywrócenie pełnych możliwości produkcyjnych kopalń węgla w kraju oraz usunięcie wszelkich spekulacji i nieprawidłowości dotyczących handlu węglem. To doprowadziło do spadków notowań węgla, a wraz z tym – do presji spadkowej na cenach gazu ziemnego oraz ropy naftowej.
Warto przypomnieć, że w ostatnich tygodniach ceny surowców energetycznych były ze sobą powiązane, a zwyżka cen ropy naftowej wynikała przede wszystkim właśnie z rajdu notowań gazu ziemnego i węgla. Ropa zaczęła być bowiem atrakcyjna jako źródło pozyskiwania energii elektrycznej w obliczu wyższych cen pozostałych surowców energetycznych.
Oczywiście sama deklaracja Chin jeszcze niewiele na rynku zmienia fundamentalnie, ale sam fakt, że kraj ten będzie dążył do obniżek notowań surowców energetycznych, zwiększa prawdopodobieństwo korekty spadkowej, także na rynku ropy naftowej – zwłaszcza że wskaźniki już od kilkunastu dni pokazują wykupienie tego rynku.
SOJA - Seria delikatnych zwyżek na rynku soi
Ostatnie kilka miesięcy na rynku soi przynosiło wyraźną przewagę strony podażowej. Notowania tego towaru w Stanach Zjednoczonych spadają w zasadzie już od maja, kiedy to sięgnęły lokalnych maksimów przekraczających 16 USD za buszel. Obecnie cena soi w tym kraju oscyluje tuż powyżej 12 USD za buszel.
Jednak w połowie października nastroje na rynku soi delikatnie się poprawiły, a okolice 12 USD za buszel okazały się techniczną barierą dla sprzedających. W rezultacie, notowania soi mają za sobą cztery wzrostowe sesje z rzędu, a dzisiaj rano również obserwowane są wzrosty notowań.
Delikatne zwyżki cen soi to efekt przede wszystkim większego popytu na oleje roślinne, w tym również olej sojowy. Niemniej, sam ten czynnik raczej nie wystarczy do tego, by te zwyżki były trwałe. Ogromnym wyzwaniem jest obecnie popyt w Chinach, który w ostatnich miesiącach wyhamował – głównie ze względu na zatrzymanie procesu rozrastania się stad świń w tym kraju, obserwowanego wyraźnie w poprzednim roku.
Dzisiaj pojawiły się dane, pokazujące, że we wrześniu import soi do Chin z Brazylii spadł o 18% w ujęciu rdr. To i tak niewiele w porównaniu ze zniżką importu z USA, która wyniosła 85% rdr – jednak w tym przypadku, nie zawinił bynajmniej spadek popytu, lecz przerwa w funkcjonowaniu portów eksportowych na południu USA w wyniku przejścia huraganu Ida.