Niemniej, wiele wskazuje na to, że problemy z podażą ropy naftowej w Meksyku szybko miną. Spółka Petroleos Mexicanos (Pemex), czyli państwowy gigant naftowy, poinformowała, że produkcja ropy naftowej na wspomnianej platformie zostanie wznowiona najprawdopodobniej już 30 sierpnia.
Tymczasem dane dotyczące zapasów ropy naftowej w USA zostały odebrane neutralnie. Amerykański Instytut Paliw podał wczoraj, ze zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych spadły o 1,62 mln baryłek, czyli o nieco mniej niż oczekiwano – aczkolwiek inwestorzy czekają jeszcze na dzisiejsze ewentualne potwierdzenie tych wyliczeń przez amerykański Departament Energii (DoE), który opublikuje swoje dane dziś o 16:30.
Naturalnie, nie można zapominać o tym, że nadal kluczowym czynnikiem cenotwórczym na rynku ropy naftowej pozostaje pandemia i oczekiwania związane z restrykcjami. Obiecujące dane napływają z Chin, gdzie pojawia się coraz mniej nowych przypadków Covid-19, a dodatkowym pozytywnym akcentem w tym tygodniu była pełna akceptacja szczepionki Pfizer przez amerkańską FDA.
SOJA - Wzrostowy początek tygodnia na rynku soi
Wczorajsza sesja na rynku soi w Stanach Zjednoczonych okazała się najlepsza od końca czerwca br. Ceny soi w USA zwyżkowały bowiem we wtorek o około 3%, powracając ponad poziom 13 USD za buszel i kończąc sesję w okolicach 13,30 USD za buszel.
Dzisiaj notowania soi poruszają się w okolicach wczorajszych maksimów, a sesja jest dużo spokojniejsza. Optymistyczny początek tygodnia wynikał przede wszystkim ze spadku jakości uprawianej w USA soi. Departament Rolnictwa podał bowiem, że jedynie 56% uprawianej w USA soi jest dobrej lub bardzo dobrej jakości. Był to o 1 punkt procentowy niższy wynik niż dane z wcześniejszego tygodnia – warto jednak zaznaczyć, że nie był on dużym zaskoczeniem. Natomiast innym pozytywnym akcentem były informacje na temat sprzedaży dużej ilości soi z USA do Chin w tym miesiącu.
Ogólnie, w ostatnich tygodniach notowania soi znajdowały się pod presją podaży, która wynikała m.in. z obniżonych zakupów amerykańskiej soi przez Chiny. Niemniej, sytuacja od strony podaży soi pozostaje trudna, zwłaszcza w Ameryce Południowej, gdzie zapowiadane są długotrwałe susze na terenach uprawy soi (dotyczy to głównie Argentyny).