Data dodania: 2021-07-13 (11:29)
Lepsze od spodziewanych dane nt. bilansu handlowego w Chinach (w czerwcu nadwyżka 51,5 mld USD) sprawiły, że chiński juan jest dzisiaj w gronie silniejszych walut. Bilans dla dolara jest mieszany, coraz więcej walut wygrywa w zestawieniu z amerykańską, chociaż zmiany są niewielkie. Najsłabszy w G-10 jest funt, ale traci on zaledwie 0,1 proc. Premier Johnson podtrzymał wcześniejsze decyzje o zniesieniu pandemicznych restrykcji z dniem 19 lipca, chociaż wezwał do dalszego zachowywania większej ostrożności (jaki będzie tego efekt?).
Z kolei najmocniejszy jest dolar australijski zyskujący... 0,1 proc. wobec dolara. To pokazuje, że rynki tak naprawdę wyczekują na dzisiejsze informacje nt. inflacji CPI w USA, oraz jutrzejsze i czwartkowe wystąpienia Jerome Powella w Kongresie. Ostatnie wypowiedzi przedstawicieli FED (Barkin, Williams) wypadły bardziej "gołębio", zdaniem decydentów gospodarka nie jest jeszcze gotowa na tapering. Czy to wpłynie na termin dyskusji, która wcześniej nie była wykluczona na jesieni? Wiele będzie zależeć od tego, co poznamy dzisiaj i w kolejnych dniach (w piątek mamy jeszcze dane nt. sprzedaży detalicznej).
Dzisiaj poza inflacją CPI w USA uwaga rynków będzie nadal skoncentrowana na doniesieniach dotyczących rozwoju pandemii COVID na świecie. Poza tym w nocy z wtorku na środę poznamy decyzję RBNZ dotyczące polityki monetarnej (tu ważne będzie jak dużą uwagę przywiązuje się do potencjalnego wyhamowania ożywienia gospodarczego przez powracające obostrzenia pandemiczne).
OKIEM ANALITYKA - nic twórczego...
Wkradający się pomału na rynki tryb wakacyjny sprawia, że inwestorzy grają utartymi schematami. Ciekawe jest tylko to, że na obecną chwilę każdy z nich daje pretekst do powolnego podbijania dolara w górę. W zeszłym tygodniu tryb risk-off napędzany obawami o gospodarczy wpływ zakażeń Deltą pchał do redukcji pozycji na walutach ryzykownych, a w tym mogą to być interpretacje danych makro z USA, oraz wystąpienia Powella w Kongresie. "Gołębia" narracja jest rynkom dobrze znana, stąd też większe zaskoczenia będą w momencie pojawienia się "jastrzębich" akcentów. Decydenci w USA nie mają za bardzo podstaw, aby zasłaniać się niepewnością w gospodarce jaką może przynieść wariant Delta, stąd też gdyby publikowana dzisiaj inflacja CPI core wyszła ponad poziom 4 proc. w ujęciu rocznym, to wywołałoby to kolejną falę komentarzy, co do słuszności postępowania FED-u.
Dzisiaj poza inflacją CPI w USA uwaga rynków będzie nadal skoncentrowana na doniesieniach dotyczących rozwoju pandemii COVID na świecie. Poza tym w nocy z wtorku na środę poznamy decyzję RBNZ dotyczące polityki monetarnej (tu ważne będzie jak dużą uwagę przywiązuje się do potencjalnego wyhamowania ożywienia gospodarczego przez powracające obostrzenia pandemiczne).
OKIEM ANALITYKA - nic twórczego...
Wkradający się pomału na rynki tryb wakacyjny sprawia, że inwestorzy grają utartymi schematami. Ciekawe jest tylko to, że na obecną chwilę każdy z nich daje pretekst do powolnego podbijania dolara w górę. W zeszłym tygodniu tryb risk-off napędzany obawami o gospodarczy wpływ zakażeń Deltą pchał do redukcji pozycji na walutach ryzykownych, a w tym mogą to być interpretacje danych makro z USA, oraz wystąpienia Powella w Kongresie. "Gołębia" narracja jest rynkom dobrze znana, stąd też większe zaskoczenia będą w momencie pojawienia się "jastrzębich" akcentów. Decydenci w USA nie mają za bardzo podstaw, aby zasłaniać się niepewnością w gospodarce jaką może przynieść wariant Delta, stąd też gdyby publikowana dzisiaj inflacja CPI core wyszła ponad poziom 4 proc. w ujęciu rocznym, to wywołałoby to kolejną falę komentarzy, co do słuszności postępowania FED-u.
Źródło: Marek Rogalski, Główny Analityk DM BOŚ SA
Komentarz dostarczył:
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Waluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
Kurs złotego PLN na starcie 2026 roku: stabilizacja czy cisza przed burzą?
09:53 Komentarz walutowy MyBank.plPiątkowy poranek, 2 stycznia, rozpoczyna się na rynku Forex umiarkowanymi nastrojami inwestorów, którzy po świątecznej przerwie ostrożnie wchodzą w pierwszy pełny dzień handlu 2026 roku. Dolar amerykański jest notowany blisko 3,60 zł, potwierdzając utrzymującą się presję spadkową z końca grudnia, euro oscyluje w rejonie 4,22 zł, a frank szwajcarski utrzymuje wysoką wycenę około 4,54 zł. Funt brytyjski kosztuje około 4,83–4,84 zł, podczas gdy korona norweska wciąż pozostaje słaba w stosunku do złotego i znajduje się poniżej 0,36 zł.
Złoty kończy rok spokojnie, ale styczeń 2026 może szybko zmienić sytuację na rynku walutowym
2025-12-29 Komentarz walutowy MyBank.plSpokojna końcówka roku może być myląca: Ostatnie dni handlu rynku walutowym w 2025 roku przebiegają w warunkach obniżonej płynności, typowej dla okresu świąteczno-noworocznego. Historycznie taki układ często sprzyja stabilizacji kursów, ale jednocześnie bywa zapowiedzią wzrostu zmienności wraz z powrotem pełnej aktywności inwestorów na początku stycznia. Wchodząc w 2026 rok, złoty znajduje się w punkcie równowagi pomiędzy solidnymi fundamentami krajowymi a globalnymi czynnikami ryzyka.
Przedświąteczny test złotówki: co zrobi PLN, gdy dolar słabnie?
2025-12-22 Komentarz walutowy MyBank.plPoniedziałek, 22 grudnia 2025 r., rozpoczął się na rynku walut w atmosferze wyraźnie przedświątecznej: z jednej strony inwestorzy wciąż próbują domykać rok zgodnie z dominującymi trendami ostatnich tygodni, z drugiej – płynność wchodzi w typowo grudniowy tryb mało płynnego rynku, w którym nawet umiarkowane zlecenia potrafią na chwilę podbić zmienność. W takich warunkach polski złoty pozostaje w centrum uwagi lokalnych uczestników rynku, bo to właśnie końcówka roku bywa okresem, gdy przepływy związane z rozliczeniami handlowymi i „porządkowaniem” portfeli potrafią przeważyć nad sygnałami stricte makroekonomicznymi.
Kurs złotego PLN – piątek, 19 grudnia 2025: czy złotówka utrzyma przewagę?
2025-12-19 Komentarz walutowy MyBank.plRynek złotego w ostatnich kilkunastu godzinach jest raczej areną precyzyjnego ważenia dwóch sił: pogarszających się sygnałów z amerykańskiego rynku pracy oraz wzrostu premii za ryzyko geopolityczne w obszarze ropy. To połączenie tradycyjnie sprzyja dolarowi i bezpiecznym przystaniom, a jednocześnie potrafi szkodzić walutom rynków wschodzących. Tym razem reakcja polskiego złotego jest bardziej zniuansowana: PLN nie został „złamany”, ale też nie ignoruje zmian globalnego sentymentu.
Złotówka zaskakuje rynek: PLN mocny, gdy świat gra pod Fed i geopolitykę
2025-12-18 Komentarz walutowy MyBank.plW czwartek, 18 grudnia 2025 r., rynki wciąż trawią serię sygnałów, że amerykański cykl koniunkturalny chłodnieje, a geopolityka znów potrafi w kilka godzin przestawić wyceny surowców. Z drugiej strony – polski złoty pozostaje wyraźnie odporny na nerwowe impulsy z zagranicy, co widać zarówno w zachowaniu głównych par z PLN, jak i w relacji złotówki do walut powiązanych z ropą. To nie jest „spektakularna hossa” na PLN, ale raczej konsekwentne utrzymywanie przewagi w środowisku, w którym część walut rynków wschodzących zwykle traci.
Polski złoty PLN silny mimo widma kryzysu i napięć na linii USA-Wenezuela
2025-12-17 Komentarz walutowy MyBank.plW środowy poranek 17 grudnia 2025 uwaga inwestorów, zmęczonych wielomiesięcznym śledzeniem wskaźników inflacji i analizowaniem każdego słowa płynącego z banków centralnych, gwałtownie przesunęła się na temat, który przez długi czas pozostawał w uśpieniu – kondycję amerykańskiego rynku pracy. To właśnie fundamenty gospodarki USA, a nie tylko stopy procentowe, stały się nowym punktem odniesienia dla globalnego kapitału. Rosnące bezrobocie w USA zmienia sposób, w jaki inwestorzy patrzą na dolara amerykańskiego, a pośrednio także na rynek złotego, który jak dotąd zaskakująco dobrze znosi globalne zawirowania.
Rynek złotego na starcie tygodnia: dolar amerykański, funt brytyjski i frank w jednym kadrze
2025-12-15 Komentarz walutowy MyBank.plPoniedziałkowy poranek 15 grudnia przynosi na rynku walut mieszankę ostrożności i selektywnego apetytu na ryzyko, typową dla startu nowego tygodnia w końcówce roku. W handlu widać, że uczestnicy rynku „ustawiają” pozycje pod serię decyzji banków centralnych i paczkę danych makro, a jednocześnie reagują na świeże impulsy z rynków globalnych.
Kursy walut w piątek 12 grudnia 2025: USH, CHF, GBP, NOK kontra PLN
2025-12-12 Komentarz walutowy MyBank.plPolski złoty w piątek utrzymuje pozycję wypracowaną w ostatnich dniach, a handel na rynku złotego ma wyraźnie „techniczną” strukturę: inwestorzy w dużej mierze reagują na impulsy z rynków bazowych i na różnice w oczekiwaniach dotyczących stóp procentowych, zamiast dyskontować jeden dominujący lokalny temat. W centrum uwagi pozostaje relacja między globalnym dolarem a koszykiem walut rynków wschodzących, w tym PLN. W praktyce oznacza to, że złotówka porusza się w rytmie zmian rentowności obligacji USA i nastrojów wobec ryzyka, a dopiero w drugim kroku rynek dopina narrację o krajowej polityce pieniężnej i kondycji finansów publicznych.
Fed tnie stopy, dolar słabnie. Co na to złotówka i rynek złotego?
2025-12-11 Komentarz walutowy MyBank.plCzwartek na rynku walutowym upływa pod znakiem "trzeźwienia" po decyzji Rezerwy Federalnej i jednoczesnego szukania nowego punktu równowagi przez główne waluty. Po trzeciej z rzędu obniżce stóp w USA dolar pozostaje pod presją, ale nie ma mowy o gwałtownym odwrocie. Na tym tle na rynku Forex złotówka pozostaje stabilna, a zmienność na głównych parach z PLN jest wyraźnie niższa niż kilka tygodni temu. Inwestorzy próbują zrozumieć, czy rosnąca niezgoda wewnątrz Fed będzie jedynie „szumem w tle”, czy początkiem poważniejszego sporu o przyszłość amerykańskiej polityki pieniężnej.
Złotówka czeka na Fed: czy trzecia obniżka stóp w USA wstrząśnie rynkiem złotego?
2025-12-10 Komentarz walutowy MyBank.plW środę 10 grudnia 2025 roku rynek walutowy działa w trybie wyczekiwania. Inwestorzy na całym świecie patrzą przede wszystkim na wieczorną decyzję Rezerwy Federalnej i jutrzejszy komunikat Banku Kanady, a polski złoty korzysta z tego tła, pozostając relatywnie stabilny wobec głównych walut. Na rynku Forex w środowy poranek za euro płacono w okolicach 4,23 zł, za dolar amerykański (USD) około 3,63 zł, za franka szwajcarskiego (CHF) około 4,51 zł, a za funt brytyjski (GBP) około 4,84 zł, co dobrze koresponduje z bieżącymi poziomami ze średnich tabel NBP.









