Dane te nie są szczególnie optymistyczne. Wzrost importu miedzi do Chin w kwietniu był bowiem częściowo spowodowany opóźnieniami w dostawach metalu, kupionego w styczniu i lutym. Natomiast w ostatnich tygodniach zakupy miedzi w Chinach nieco przyhamowały – głównie za sprawą coraz wyższych cen surowca na globalnym rynku.
Warto bowiem wspomnieć, że dzisiaj notowania miedzi dotarły do najwyższych poziomów w historii. Ceny miedzi w Stanach Zjednoczonych dotarły ponad poziom 4,65 USD za funt, a więc nieco wyżej niż wynosiły maksima z 2011 roku. Z kolei cena miedzi w Londynie przekroczyła psychologiczną barierę na poziomie 10 tys. USD za tonę.
Dla chińskiego przemysłu obecne poziomy cen miedzi są już „progiem bólu”, przy którym hamuje popyt. O ile krótkoterminowa korekta byłaby uzasadniona w obliczu obecnego wykupienia rynku miedzi, to długoterminowe trendy sprzyjają wzrostom cen tego metalu. Miedź jest jednym z beneficjentów transformacji energetycznej, a podaż metalu może w najbliższych latach nie nadążać za popytem.
ZŁOTO - Wystrzał cen złota w górę w obliczu słabości USD
Notowania złota wczoraj wystrzeliły w górę, przekraczając poziom 1800 USD za uncję, a dzisiaj rano docierając już do okolic 1820 USD za uncję. To najwyższe poziomy notowań złota od połowy lutego br. – a cały bieżący tydzień najprawdopodobniej będzie na tym rynku najlepszy od około pół roku.
Impulsem do zwyżki cen złota była przede wszystkim słabość amerykańskiego dolara i spadek rentowności amerykańskich obligacji. USD i złoto wykazują silną odwrotną korelację, więc zmiany notowań dolara wyraźnie odbijają się na cenach złota.
Jednak w tym tygodniu największe emocje na rynku dolara – a pośrednio również na rynku złota – możemy obserwować właśnie dzisiaj. Inwestorzy wyczekują bowiem danych z amerykańskiego rynku pracy, które opublikowane zostaną o 14:30 polskiego czasu. Rynek pracy jest uznawany za papierek lakmusowy sytuacji w amerykańskiej gospodarce, wpływający m.in. na decyzje Rezerwy Federalnej.