Biorąc pod uwagę cały 2020 rok, notowania miedzi znajdują się na dobrej drodze do zakończenia go na wyraźnym plusie. Mimo zniżki cen miedzi w I kwartale br. (oczywiście największej w marcu, kiedy pandemia ze wzmożoną siłą zaczęła uderzać w gospodarki zachodnie), późniejsze miesiące przyniosły nie tylko szybkie nadrobienie strat, ale także wyniesienie cen miedzi do najwyższych poziomów od I kwartału 2013 roku. Ceny miedzi znajdują się obecnie na poziomach niewidzianych od prawie 8 lat.

Chociaż końcówka bieżącego roku może na rynku miedzi upływać spokojnie, to wiele wskazuje na to, że ruch wzrostowy w 2021 roku się nie zatrzyma. Warunkiem jest jednak to, że globalna gospodarka będzie stopniowo podnosić się po pandemii. W takim scenariuszu, popyt na miedź powinien nadal rosnąć za sprawą wykorzystania tego surowca w wielu działach gospodarki powiązanych z koniunkturą, takich jak transport czy budownictwo.

SOJA

Korekta spadkowa notowań soi w USA.

Bieżący tydzień na rynku soi rozpoczął się od przeceny. Notowania soi w Stanach Zjednoczonych, które wczoraj dotarły do okolic 12,80 USD za buszel, obecnie spadły do poziomu 12,50 USD za buszel.

Nie ulega wątpliwości, że na razie spadek ten należy traktować jako korektę (i to niezbyt głęboką) w trendzie wzrostowym. W ostatnich dniach rynek soi w USA znalazł się bowiem technicznie w stanie wykupienia, więc oczyszczająca przecena jest uzasadniona.

Duży udział kapitału spekulacyjnego w ostatnich tygodniach budzi obawy o pogłębienie korekty cen soi. Niemniej, długoterminowe perspektywy dla tego towaru są wzrostowe, przede wszystkim za sprawą oczekiwań związanych z popytem chińskim.

W Państwie Środka stopniowo odbudowuje się popyt na pasze na bazie soi, co jest związane ze zwiększaniem się pogłowia świń. Po ubiegłorocznym zdziesiątkowaniu stad na skutek afrykańskiego pomoru świń (ASF), sytuacja powoli powraca do normalności, a to oznacza utrzymanie dużego popytu na sojowe pasze.