Ostatnie godziny obrotu na rynku walutowym przyniosły spadek kwotowań głównej pary walutowej poniżej 1,17 USD. Jest to najniższy poziom od końca lipca. Im niżej eurodolar tym mocniejszy USD, co zwyczajowo podbija presję wokół walut EM. Co ciekawe siła USD nie wynika bezpośrednio z wydarzeń wokół USA, a raczej z redukowania pozycji na wspólnej walucie. Inwestorzy obawiają się, iż wraz z trwającym wzrostem statystyk dot. COVID19 w Europie będziemy świadkami spekulacji dot. powrotu obostrzeń gospodarczych. W konsekwencji EUR/PLN przetestował wczoraj okolice 4,51 PLN oraz 3,85 PLN za dolara. Szybko jednak byliśmy świadkami pull-back'u na parach. Przy dalszych spadkach eurodolara presja na PLN będzie się jednak pogłębiać.
W trakcie dzisiejszej sesji brak jest kluczowych publikacji makro z rynku krajowego. GUS poda dane dot. koniunktury konsumenckiej za wrzesień. BGK przeprowadzi przetarg obligacji anty-COVID19. Globalny kalendarz makro przyniesie dziś odczyty usługowych indeksów PMI m.in. dla Niemiec czy USA.
Z rynkowego punktu widzenia obserwujemy początek wzrostu zmienności na PLN. Mocniejszy opór na USD/PLN to okolice 3,88 PLN.