Powiew optymizmu, który pojawił się na rynku ropy naftowej, miał związek z informacjami o wyraźnym wzroście popytu na paliwa w różnych częściach świata. Otwieranie się gospodarek w ostatnim czasie przyczyniło się do większego zapotrzebowania na paliwa m.in. w USA, w Europie oraz w Chinach.

Niemniej, szanse na powrót do trwałych zwyżek na rynku ropy są na razie niewielkie, ponieważ sporo innych czynników sprzyja stronie podażowej. Wzrost liczby zakażonych koronawirusem budzi obawy o powrót restrykcji związanych z przemieszczaniem się, co negatywnie wpłynęłoby na popyt na paliwa.

Sprzedającym na rynku ropy sprzyjają także perspektywy wzrostu wydobycia ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. Do tej pory amerykańskie firmy wydobywcze wyraźnie ograniczały produkcję, zamykając kolejne wiertnie – jednak dla wielu z nich, ten proces się zakończył. Ostatnie zwyżki notowań ropy naftowej zachęcają firmy z branży łupkowej do wznowienia wydobycia. Jeszcze w pierwszej połowie bieżącego miesiąca sugerowano, że wzrost produkcji może zacząć być widoczny już w czerwcu, niemniej obecnie bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wzrost wydobycia w lipcu.

KUKURYDZA

Szarańcza i susze zagrażają argentyńskim zbiorom zbóż.

W bieżącym tygodniu pojawiły się niepokojące doniesienia z Argentyny. Tamtejszy organ odpowiadający za bezpieczeństwo żywnościowe kraju podał bowiem, że przez północną część Argentyny przemieszcza się rój szarańczy zawierający około 40 mln owadów.

Argentyna to jeden z największych producentów i eksporterów zbóż na świecie, przy czym kluczowe są tam zbiory kukurydzy oraz soi. Pojawiły się więc obawy, że szarańcza przyczyni się do pogorszenia perspektyw zbiorów zbóż w tym kraju. Co więcej, rój znajduje się przy granicy z Brazylią, która także jest czołowym eksporterem kukurydzy i soi na świecie.

Niemniej, wiele wskazuje na to, że zagrożenie to okaże się mniejsze niż początkowo sądzono. Niskie temperatury powietrza zmniejszają możliwości przemieszczania się i reprodukcji szarańczy. Poza tym, bardziej niż owadami, tamtejsi rolnicy przejmują się mizernymi opadami deszczu.

Niekorzystne warunki do uprawy zbóż w Argentynie sprzyjają stronie popytowej m.in. na rynku kukurydzy. Na razie jednak cena zboża pozostaje przy tegorocznych minimach. Ogólnie, światowa podaż kukurydzy pozostaje na tyle duża, że nie ma większych obaw o niedostatek zboża.