Wśród pozytywnych danych warto wymienić prognozy spadającej produkcji ropy naftowej z łupków w USA oraz dalszego znaczącego ograniczania wydobycia ropy w państwach OPEC+. Ponadto, niektóre dane makro w Stanach Zjednoczonych były lepsze od oczekiwań – wczoraj na plus zaskoczyły odczyty dotyczące sprzedaży detalicznej oraz indeks cen nieruchomości NAHB. Z kolei dynamika produkcji przemysłowej była pozytywna, niemniej nie aż tak dobra, jak oczekiwania. Całość składa się mimo wszystko na obraz powrotu amerykańskiej gospodarki do „normalności” po wcześniejszych restrykcjach związanych z koronawirusem.
Jednak wczorajsza sesja pokazała również, że problem pandemii Covid-19 jeszcze długo może nie zostać rozwiązany. Nowe ognisko zakażeń w Pekinie doprowadziło już do zamknięcia wielu obiektów publicznych, odcięcia niektórych dzielnic i wstrzymania sporej ilości lotów ze stolicy Chin. Decyzje te przywołują echa sytuacji sprzed kilku miesięcy, kiedy to koronawirus wciąż był kojarzony głównie jako wyzwanie, z którym musi zmierzyć się przede wszystkim Państwo Środka – jednak później uderzył w gospodarki większości państw świata.
Także dane dotyczące zapasów ropy naftowej w USA nie sprzyjały kupującym. Amerykański Instytut Paliw wczoraj podał, że w minionym tygodniu zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych wzrosły o 3,86 mln baryłek, podczas gdy spodziewano się zwyżki zaledwie o pół miliona. Dzisiaj swoje wyliczenia dotyczące zapasów poda Departament Energii USA.
KAWA
Oczekiwania niemal rekordowych zbiorów kawy w Brazylii.
W ostatnich dniach notowania kawy arabica w Stanach Zjednoczonych spadły z powrotem poniżej poziomu 100 centów za funt. To okolice tegorocznych minimów cenowych. Wśród wielu inwestorów panuje przekonanie, że poziomy te są już atrakcyjne do zawierania długich pozycji – jednak nie ulega wątpliwości, że fundamenty rynku kawy nie sprzyjają stronie popytowej.
Na początku czerwca pojawiły się informacje o spadku eksportu kawy w maju o 23% w ujęciu rdr do najniższego poziomu od ponad roku. Niemniej, tego typu miesiące pojawiają się na rynku tego surowca cyklicznie, a niski eksport wiąże się przede wszystkim z niewielką dostępnością dobrej jakości surowca w magazynach, opróżnianych przed pojawieniem się partii kawy z kolejnego sezonu.
Tak również jest tym razem. W Brazylii oczekiwana jest niemal rekordowa produkcja kawy w bieżącym roku. Obecnie zbiory są ukończone mniej więcej w jednej czwartej, więc większość surowca dopiero pojawi się na rynku w kolejnych tygodniach. Mimo obaw o małą dostępność siły roboczej w wyniku restrykcji powiązanych z pandemią, wiele wskazuje na to, że zbiory będą przeprowadzone bez większych zakłóceń.