Na rynku ropy naftowej informacja ta nie wywołała jednak żadnego istotnego ruchu, jedynie krótką zniżkę o niewielkim zasięgu. Cena ropy naftowej WTI nadal porusza się w wąskiej konsolidacji w wyczekiwaniu na dane lub informacje, które mogłyby przynieść jakiś przełom.

Dzisiaj inwestorzy z pewnością będą wypatrywać danych Departamentu Energii USA, dotyczących zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych. Departament bazuje bowiem na większej liczbie danych niż Amerykański Instytut Paliw, więc jego wyliczenia dają lepszy obraz sytuacji na rynku ropy w tym kraju. Tak czy inaczej, reakcja inwestorów na dane API pokazała, że prawdopodobnie już zdyskontowali oni wszelkie pesymistyczne scenariusze związane ze wzrostem zapasów ropy naftowej w USA.

Poza tym, na ceny ropy wpływają obecnie również dwa inne istotne czynniki. Jednym z nich, także negatywnie wpływającym na ceny ropy naftowej, są obawy dotyczące drugiej fali pandemii, która przedłużyłaby okres obniżonego popytu na ropę na świecie. Drugim czynnikiem, tym razem pozytywnym, są działania krajów OPEC+, które nie tylko wyraźnie ograniczyły produkcję ropy wraz z początkiem maja, lecz również rozważają dodatkowe cięcia wydobycia.

PSZENICA

Dominacja sprzedających na rynku pszenicy w USA.

Już od końcówki marca bieżącego roku na rynku pszenicy utrzymuje się przewaga strony podażowej. W rezultacie, cena tego zboża w Stanach Zjednoczonych spadła dzisiaj do okolic 5,10 USD za buszel, a więc porusza się niedaleko tegorocznych minimów.

Wczoraj amerykański Departament Rolnictwa (USDA) podał w swoim comiesięcznym raporcie, że w sezonie 2020/2021 oczekiwany jest spadek produkcji pszenicy w USA o 3%, niższe plony oraz zmniejszenie zapasów pszenicy na koniec sezonu.

Niemniej, powyższe informacje nie przyniosły jednak istotnego pocieszenia dla kupujących. Tegoroczna sytuacja na rynku pszenicy w USA nadal nie sprzyja bowiem wzrostom cen tego zboża. Zapasy pszenicy na koniec bieżącego sezonu pozostają duże, a nawet ich spadek w przyszłym sezonie będzie oznaczał dotarcie do wyższych poziomów niż zakładano.

Pocieszeniem dla kupujących na rynku pszenicy – i czynnikiem, który może powstrzymać dalszy spadek notowań tego zboża – jest rosnący popyt na pszenicę i produkty zbożowe w czasie pandemii. W dużym stopniu pozwoli on zniwelować efekt rosnących zapasów.