Już piątkowa sesja na amerykańskich giełdach sugerowała scenariusz lekkiego cofnięcia się na wycenach. Dziś, nad ranem, obserwujemy ponownie ok. 6-7% spadki na wycenie ropy naftowej, mocniejszego dolara oraz japońskiego jena czy blisko 4% zniżkę na Nikkei. Podbicie awersji do ryzyka należy przypisywać eskalacji sytuacji w USA, gdzie WHO sygnalizuje, iż NY będzie nowym epicentrum zakażeń COVID-19. Zmienność na rynkach utrzymuje się - w ostatnich 2 tygodniach dolar zanotował najmocniejsze wzrosty od 2008r. A zaraz potem najmocniejszy spadek od 2009r. (tyg). Widać że rynek, pomimo próby podbicia, jest nerwowy, a same różnice na stopach (oraz perspektywach) mają mniejsze znaczenie niż zwyczajowe flowy typu risk on/off na FX. W tym układzie PLN może pozostać słabszy z uwagi na przynależność do koszyka EM.

W trakcie dzisiejszej sesji NBP poda historyczne dane dot. sytuacji na rynku mieszkaniowym za IV kw. 19'. Ponadto NBP przeprowadzi aukcję bonów (20 i 52 tyg) z przedziału 2-4 mld PLN. Na szerokim rynku warto bliżej przyjrzeć się m.in. odczytowi inflacji z Niemiec za marzec czy szwajcarskiego KOF za ten sam okres.

Z rynkowego punktu widzenia USD/PLN cofnął się do strefy wsparcia na 4,08-4,1 PLN, skąd najpewniej będziemy świadkami ponownego podbicia kursu w kierunku 4,20 PLN.