W ostatnich dniach na rynek ropy docierały spekulacje dotyczące możliwych rezultatów wspomnianego spotkania. Przede wszystkim, oczekiwania są dość wysokie – panuje powszechne przekonanie (wspierane wypowiedziami ministrów z krajów kartelu OPEC), że przedstawiciele państw OPEC+ nie pozostaną bierni i zdecydują się na pogłębienie cięć produkcji ropy naftowej. Arabia Saudyjska naciska nawet na dodatkowe cięcia rzędu 1,0-1,5 mln baryłek dziennie, co byłoby dużą obniżką produkcji nie tylko w porównaniu do oczekiwań z ostatnich dni, lecz także w porównaniu do obecnych cięć, wynoszących 2,1 mln baryłek dziennie.

Nie jest jednak niespodzianką, że Rosja na tę propozycję nie chce przystać. Dla Moskwy akceptowalnym rozwiązaniem jest przedłużenie obecnych cięć, bez ich dodatkowego pogłębiania. W obliczu nacisków ze strony OPEC, po wczorajszych nieoficjalnych rozmowach, Aleksander Nowak powrócił do Rosji na konsultacje i dopiero jutro pojawi się na nowo w Wiedniu na ostateczne rozmowy.

W rezultacie, dzisiaj możemy spodziewać się nowych komunikatów, jednak głównie ze strony samego OPEC. Zresztą, nawet jeśli Rosja będzie upierać się przy braku dodatkowych cięć produkcji, to nie jest wykluczone, że kartel nawet bez jej udziału obniży limity dla swoich krajów.

Jakiekolwiek działania OPEC+ z pewnością mogą być dodatkowym impulsem do wzrostów cen ropy naftowej. Warto jednak pamiętać o tym, że oczekiwania inwestorów są już przynajmniej częściowo uwzględnione w cenach surowca, więc do powrotu do zwyżek kosmetyczne zmiany mogą nie wystarczyć.

ZŁOTO

Cena złota przy tegorocznych szczytach.

W bieżącym tygodniu notowania złota odbiły się w górę po gwałtownej, lecz krótkotrwałej zniżce z końcówki lutego. Tym samym, cena złota szybko powróciła ponad poziom 1640 USD za uncję i znajduje się już relatywnie niedaleko tegorocznych szczytów.

Z jednej strony, wzrostom cen złota sprzyjają obawy dotyczące konsekwencji koronawirusa na globalną gospodarkę – metal ten bowiem ma status tzw. bezpiecznej przystani na rynkach finansowych. Dodatkowo, mocny wystrzał cen kruszcu w górę został wywołany nieoczekiwanym cięciem stóp procentowych przez Fed.

Z drugiej strony, inwestorzy nie wykazują w tym tygodniu tak dużego pesymizmu jak pod koniec lutego, co widać po odbijających się w górę cenach akcji. To z kolei ogranicza potencjał wzrostowy notowań złota.

Ogólnie, ceny kruszcu są obecnie rozchwiane oraz podatne na nowe informacje oraz dane. Wahania nastawienia inwestorów – między optymizmem a pesymizmem – sprzyjają podwyższonej zmienności.