Stronie podażowej na rynku ropy naftowej nadal sprzyjają obawy dotyczące popytu na ten surowiec w Chinach, ze względu na problemy gospodarki wywołane atakiem koronawirusa. Sytuacja w Chinach negatywnie przekłada się na całą globalną gospodarkę.
Niemniej, producenci ropy naftowej starają się neutralizować efekt wirusa. O ile głęboką przecenę ropy naftowej udało się zatrzymać dopiero w ostatnich dniach, to jest szansa, że strona popytowa na rynku ropy naftowej będzie przynajmniej w pewnym stopniu wspierana przez fundamenty.
Oczy inwestorów na rynku ropy naftowej skierowane są na działania OPEC+. Komitet techniczny, powołany do regularnych rewizji porozumienia naftowego, zarekomendował bowiem cięcie produkcji ropy naftowej o dodatkowe 600 tys. baryłek dziennie (czyli około 0,6% globalnej produkcji). Chociaż obawiano się zdecydowanego sprzeciwu Rosji do kolejnego obniżenia limitów wydobycia ropy, to okazało się, że kraj ten popiera to rozwiązanie – wczoraj poinformował o tym rosyjski minister spraw zagranicznych, Siergiej Ławrow.
Kraje OPEC+ odpowiadają za około 40% wyprodukowanej na świecie ropy naftowej. Ich dalsza ścisła współpraca pokazuje determinację w bronieniu notowań ropy przed pogłębionymi spadkami i może stanowić wsparcie dla strony popytowej na tym rynku.
CUKIER
Powrót notowań cukru do zwyżek.
Na rynku cukru cały czas mocna pozostaje strona popytowa. Co prawda w ostatnich dniach dynamika zwyżek notowań cukru w USA jest mniejsza, jednak notowania tego surowca nie oddaliły się zbytnio od okolic 15 centów za funt.
Siła kupujących wynika głównie z problemów z podażą cukru w niektórych kluczowych rejonach uprawy trzciny cukrowej i buraka cukrowego – głównie w Indiach, Tajlandii oraz Unii Europejskiej. Tymczasem popyt na cukier – a także produkowany z cukru etanol – utrzymuje się na wysokim poziomie, co dodatkowo wspomaga stronę popytową.
Tym samym, notowania cukru nadal mogą mieć paliwo do zwyżek w kolejnych tygodniach, a nawet miesiącach. Warto jednak mieć na uwadze istotny czynnik ograniczający potencjał wzrostowy, a mianowicie fakt, że wyższe ceny cukru mogą zachęcić farmerów m.in. w Brazylii do zwiększania produkcji, co zdarzało się już w ostatnich latach.