Odbicie notowań miedzi w górę to efekt szerszego trendu na rynku metali przemysłowych. Po tym, jak pesymizm sięgnął zenitu, a notowania wielu metali dotarły do kilkumiesięcznych minimów, wielu inwestorów uznało to za zbyt ostrą reakcję na sytuację w Chinach. Obecnie trwa więc okres uspokojenia nastrojów i próby realnej oceny sytuacji pod kątem wpływu koronawirusa na popyt na metale przemysłowe, w tym na miedź.

Dodatkowym wsparciem dla strony popytowej są działania Ludowego Banku Chin stymulujące lokalną gospodarkę, które pokazały, że Chiny starają się złagodzić efekt koronawirusa jak tylko się da. Niemniej, można się spodziewać, że konsekwencje wirusa będą widoczne po danych makroekonomicznych, w tym po dynamice wzrostu gospodarczego w bieżącym roku.

BAWEŁNA

Odreagowanie po kilku sesjach przecen na rynku bawełny.

W ostatnich dniach na rynku bawełny przeważała strona podażowa. Cena tego towaru w Stanach Zjednoczonych w ciągu dwóch tygodni spadła z okolic 70-71 centów za funt do okolic 67 USD za funt, a dzisiaj rano delikatnie odbija w górę.

Przyczyną zniżek cen bawełny były obawy o sytuację w Chinach, czyli kraju będącym największym konsumentem bawełny na świecie. Niemniej, przeceny i tak były relatywnie niewielkie na tle wielu innych surowców. Wynika to m.in. z faktu, że inwestorzy instytucjonalni w drugiej połowie stycznia dużo częściej otwierali długie pozycje na rynku bawełny, wspierane polepszającymi się uwarunkowaniami fundamentalnymi (m.in. spadającymi zapasami oraz utrzymującym się dużym zapotrzebowaniem na bawełnę na świecie).

Te fundamenty obecnie wspierają stronę popytową, ale schodzą one na dalszy plan w obliczu sytuacji w Chinach. To ona prawdopodobnie będzie decydować o nastrojach na rynku bawełny w największym stopniu.