Pesymizm na rynku ropy naftowej nie ustępuje za sprawą rozprzestrzeniania się chińskiego koronawirusa. Stronie podażowej sprzyjały także zaskakujące dane dotyczące wyraźnego wzrostu zapasów ropy naftowej w USA, pokazane w raporcie amerykańskiego Departamentu Energii.

Jednak z technicznego punktu widzenia, rynek ropy naftowej jest już wyprzedany, a pesymizm wydaje się sięgać zenitu. Co więcej, notowania ropy naftowej zbliżają się już do ważnych poziomów wsparcia, wyznaczonych przez lokalne minima z poprzedniego roku. W przypadku ropy naftowej WTI, rejon 50-52 USD za baryłkę zatrzymał stronę podażową kilka razy w 2019 roku – począwszy od stycznia, aż do października. Tymczasem dla ropy Brent, istotnym wsparciem jest rejon 56-57 USD za baryłkę.

Powyższe informacje stwarzają notowaniom ropy naftowej bazę do odbicia notowań w górę w kolejnych dniach. Niemniej, nastroje na rynku ropy naftowej pozostają chwiejne, a zmienność jest duża. Sytuacja w Chinach ma teraz przeważający wpływ na ceny ropy naftowej, co sprawia, że pojedyncze informacje mogą ruszać notowaniami ropy w obie strony.

ZŁOTO

Chiński wirus wcale nie tak dobry dla cen złota.

W bieżącym tygodniu na rynku złota przeważa strona popytowa. Dzisiejsza sesja nie jest wyjątkiem – notowania kruszcu rozpoczęły ją od luki wzrostowej, przekraczając tym samym poziom 1580 USD za uncję. Zwyżkom cen złota sprzyja obecnie w dużej mierze nastawienie risk-off wśród inwestorów, wywołane obawami związanymi z rozprzestrzenianiem się chińskiego koronawirusa.

Niemniej, kwestia wirusa niekoniecznie sprzyja wzrostom cen złota w dłuższym terminie, zważywszy na fakt, że zdecydowaną większość popytu na ten kruszec generują Chiny oraz Indie. Już w poprzednim roku popyt na złoto w tych dwóch krajach był przytłumiony ze względu na spowolnienie wzrostu gospodarczego oraz drożejące złoto.

Biorąc pod uwagę sytuację w Azji, trudno oczekiwać obecnie, że tamtejszy popyt na złoto, zwłaszcza ze strony gospodarstw domowych, istotnie wzrośnie. Szansą na wspieranie zwyżek notowań kruszcu są więc w dużej mierze inwestorzy, głównie ci z rynków zachodnich.