Data dodania: 2020-01-29 (12:06)
Rynkowa panika o koronawirusa została opanowana po doniesieniach, że najdalej, jak pod koniec przyszłego tygodnia liczba zakażonych powinna osiągnąć szczyt. Rynki jednak wciąż pozostają pod wpływem czynnika strachu, a w ciągu 10 dni jeszcze nie raz może dojść do zwrotu w ocenie epidemii. Póki nie pojawi się solidny powód, by przestać martwić się o wirusa, bezpieczne aktywa nie pójdą całkowicie w odstawkę, niezależnie jak przejściowe korekty są silne.
To nie jest miejsce, aby dyskutować, czy koronawirus jest bardziej niebezpieczny dla świata od corocznej fali grypy. Za to podtrzymuję zdanie, że ekonomiczne skutki epidemii nie są na tyle poważne, aby zaprzepaścić fundamenty globalnego ożywienia, w które jeszcze dwa tygodnie temu rynki tak mocno wierzyły. Dla porównania, epidemia SARS z 2003 r. osłabiła wzrost gospodarczy Chin o 1 pkt proc., przy czym śmiertelność wśród zakażonych była trzykrotnie wyższa niż obecnie. Jakkolwiek przemysł turystyczny może ucierpieć, tak efekt niższych cen paliw poprawi atrakcyjność podróży, kiedy cały szum wokół epidemii ucichnie. Globalna gospodarka wciąż ma wsparcie w ekspansywnej postawie czołowych banków centralnych, a być może wkrótce i polityka fiskalna dołoży się do wzrostu. Rok 2020 zapowiada się bez eskalacji wojny handlowej, co czyni ogromną różnicę od warunków panujących w ubiegłym roku. Wirus grypy jest przy tym naprawdę małym czynnikiem.
Jednak z perspektywy rynków finansowych zawsze liczy się to, co jest na topie i jak będą na informacje reagować inni uczestnicy rynku. Inwestorów nie interesują naukowe argumenty i tezy dotyczące koronawirusa, za to na wagę złota jest informacja, co w chwilach strachu zrobi większość. Perspektywa, że wszyscy będą sprzedawać, zmusza takiego inwestora do dołączenia się do tłumu, gdzie każdy chce sprzedać jako pierwszy i najwyżej. To samo myślenie obowiązuje też w drugą stronę i m.in. stało za wczorajszym nagłym odbiciem indeksów i sprzedażą bezpiecznych aktywów. Póki emocje przesłaniają fundamenty, rozważania o fundamentach nie mają znaczenia. W ciągu najbliższych 10 dni inwestorów będzie można łatwiej nastraszyć niż uszczęśliwić. Powrót awersji do ryzyka będzie łatwiejszy i ostrzejszy niż załączanie trybu risk-on.
Dziś kończy się posiedzenie FOMC, które w innych warunkach przeszłoby bez echa. Gospodarka USA rozwija się w kierunku zgodnym z oczekiwaniami Fed. Ostatnie wypowiedzi członków FOMC sugerują, że są oni zadowoleni z obecnego nastawienia. Dziś jednak zadaniem Fed jest niewywoływanie dodatkowych napięć na rynkach. Deklaracja, że bank nie zamierza ukrócać aktywnych programów dostarczania płynności do sektora bankowego może podziałać uspokajająco, choć niewiadomą pozostaje, co z taką informacją będzie chciał zrobić rozemocjonowany rynek. Ale ekspansywna polityka to zawsze dobra wiadomość.
Jednak z perspektywy rynków finansowych zawsze liczy się to, co jest na topie i jak będą na informacje reagować inni uczestnicy rynku. Inwestorów nie interesują naukowe argumenty i tezy dotyczące koronawirusa, za to na wagę złota jest informacja, co w chwilach strachu zrobi większość. Perspektywa, że wszyscy będą sprzedawać, zmusza takiego inwestora do dołączenia się do tłumu, gdzie każdy chce sprzedać jako pierwszy i najwyżej. To samo myślenie obowiązuje też w drugą stronę i m.in. stało za wczorajszym nagłym odbiciem indeksów i sprzedażą bezpiecznych aktywów. Póki emocje przesłaniają fundamenty, rozważania o fundamentach nie mają znaczenia. W ciągu najbliższych 10 dni inwestorów będzie można łatwiej nastraszyć niż uszczęśliwić. Powrót awersji do ryzyka będzie łatwiejszy i ostrzejszy niż załączanie trybu risk-on.
Dziś kończy się posiedzenie FOMC, które w innych warunkach przeszłoby bez echa. Gospodarka USA rozwija się w kierunku zgodnym z oczekiwaniami Fed. Ostatnie wypowiedzi członków FOMC sugerują, że są oni zadowoleni z obecnego nastawienia. Dziś jednak zadaniem Fed jest niewywoływanie dodatkowych napięć na rynkach. Deklaracja, że bank nie zamierza ukrócać aktywnych programów dostarczania płynności do sektora bankowego może podziałać uspokajająco, choć niewiadomą pozostaje, co z taką informacją będzie chciał zrobić rozemocjonowany rynek. Ale ekspansywna polityka to zawsze dobra wiadomość.
Źródło: Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
Komentarz dostarczył:
Dom Maklerski TMS Brokers
Dom Maklerski TMS Brokers
Waluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
Rynek złotego 5 stycznia 2026 po wydarzeniach w Wenezueli: rynek zachowuje spokój
2026-01-05 Komentarz walutowy MyBank.plRynek walutowy wchodzi w nowy tydzień w cieniu wydarzeń, które jeszcze kilkadziesiąt godzin temu groziły gwałtowną eskalacją globalnego ryzyka. Weekendowa interwencja Stanów Zjednoczonych wobec władz Wenezueli oraz zatrzymanie Nicolasa Maduro wywołały krótkotrwały skok niepewności na rynkach finansowych, jednak Forex zareagował zaskakująco spokojnie, a złotówka uniknęła nerwowej wyprzedaży. Dolar lekko się umocnił, surowce poruszyły się w przeciwnych kierunkach, a inwestorzy szybko zaczęli dyskontować scenariusz ograniczonej operacji, bez zakłóceń w eksporcie ropy.
Kurs złotego PLN na starcie 2026 roku: stabilizacja czy cisza przed burzą?
2026-01-02 Komentarz walutowy MyBank.plPiątkowy poranek, 2 stycznia, rozpoczyna się na rynku Forex umiarkowanymi nastrojami inwestorów, którzy po świątecznej przerwie ostrożnie wchodzą w pierwszy pełny dzień handlu 2026 roku. Dolar amerykański jest notowany blisko 3,60 zł, potwierdzając utrzymującą się presję spadkową z końca grudnia, euro oscyluje w rejonie 4,22 zł, a frank szwajcarski utrzymuje wysoką wycenę około 4,54 zł. Funt brytyjski kosztuje około 4,83–4,84 zł, podczas gdy korona norweska wciąż pozostaje słaba w stosunku do złotego i znajduje się poniżej 0,36 zł.
Złoty kończy rok spokojnie, ale styczeń 2026 może szybko zmienić sytuację na rynku walutowym
2025-12-29 Komentarz walutowy MyBank.plSpokojna końcówka roku może być myląca: Ostatnie dni handlu rynku walutowym w 2025 roku przebiegają w warunkach obniżonej płynności, typowej dla okresu świąteczno-noworocznego. Historycznie taki układ często sprzyja stabilizacji kursów, ale jednocześnie bywa zapowiedzią wzrostu zmienności wraz z powrotem pełnej aktywności inwestorów na początku stycznia. Wchodząc w 2026 rok, złoty znajduje się w punkcie równowagi pomiędzy solidnymi fundamentami krajowymi a globalnymi czynnikami ryzyka.
Przedświąteczny test złotówki: co zrobi PLN, gdy dolar słabnie?
2025-12-22 Komentarz walutowy MyBank.plPoniedziałek, 22 grudnia 2025 r., rozpoczął się na rynku walut w atmosferze wyraźnie przedświątecznej: z jednej strony inwestorzy wciąż próbują domykać rok zgodnie z dominującymi trendami ostatnich tygodni, z drugiej – płynność wchodzi w typowo grudniowy tryb mało płynnego rynku, w którym nawet umiarkowane zlecenia potrafią na chwilę podbić zmienność. W takich warunkach polski złoty pozostaje w centrum uwagi lokalnych uczestników rynku, bo to właśnie końcówka roku bywa okresem, gdy przepływy związane z rozliczeniami handlowymi i „porządkowaniem” portfeli potrafią przeważyć nad sygnałami stricte makroekonomicznymi.
Kurs złotego PLN – piątek, 19 grudnia 2025: czy złotówka utrzyma przewagę?
2025-12-19 Komentarz walutowy MyBank.plRynek złotego w ostatnich kilkunastu godzinach jest raczej areną precyzyjnego ważenia dwóch sił: pogarszających się sygnałów z amerykańskiego rynku pracy oraz wzrostu premii za ryzyko geopolityczne w obszarze ropy. To połączenie tradycyjnie sprzyja dolarowi i bezpiecznym przystaniom, a jednocześnie potrafi szkodzić walutom rynków wschodzących. Tym razem reakcja polskiego złotego jest bardziej zniuansowana: PLN nie został „złamany”, ale też nie ignoruje zmian globalnego sentymentu.
Złotówka zaskakuje rynek: PLN mocny, gdy świat gra pod Fed i geopolitykę
2025-12-18 Komentarz walutowy MyBank.plW czwartek, 18 grudnia 2025 r., rynki wciąż trawią serię sygnałów, że amerykański cykl koniunkturalny chłodnieje, a geopolityka znów potrafi w kilka godzin przestawić wyceny surowców. Z drugiej strony – polski złoty pozostaje wyraźnie odporny na nerwowe impulsy z zagranicy, co widać zarówno w zachowaniu głównych par z PLN, jak i w relacji złotówki do walut powiązanych z ropą. To nie jest „spektakularna hossa” na PLN, ale raczej konsekwentne utrzymywanie przewagi w środowisku, w którym część walut rynków wschodzących zwykle traci.
Polski złoty PLN silny mimo widma kryzysu i napięć na linii USA-Wenezuela
2025-12-17 Komentarz walutowy MyBank.plW środowy poranek 17 grudnia 2025 uwaga inwestorów, zmęczonych wielomiesięcznym śledzeniem wskaźników inflacji i analizowaniem każdego słowa płynącego z banków centralnych, gwałtownie przesunęła się na temat, który przez długi czas pozostawał w uśpieniu – kondycję amerykańskiego rynku pracy. To właśnie fundamenty gospodarki USA, a nie tylko stopy procentowe, stały się nowym punktem odniesienia dla globalnego kapitału. Rosnące bezrobocie w USA zmienia sposób, w jaki inwestorzy patrzą na dolara amerykańskiego, a pośrednio także na rynek złotego, który jak dotąd zaskakująco dobrze znosi globalne zawirowania.
Rynek złotego na starcie tygodnia: dolar amerykański, funt brytyjski i frank w jednym kadrze
2025-12-15 Komentarz walutowy MyBank.plPoniedziałkowy poranek 15 grudnia przynosi na rynku walut mieszankę ostrożności i selektywnego apetytu na ryzyko, typową dla startu nowego tygodnia w końcówce roku. W handlu widać, że uczestnicy rynku „ustawiają” pozycje pod serię decyzji banków centralnych i paczkę danych makro, a jednocześnie reagują na świeże impulsy z rynków globalnych.
Kursy walut w piątek 12 grudnia 2025: USH, CHF, GBP, NOK kontra PLN
2025-12-12 Komentarz walutowy MyBank.plPolski złoty w piątek utrzymuje pozycję wypracowaną w ostatnich dniach, a handel na rynku złotego ma wyraźnie „techniczną” strukturę: inwestorzy w dużej mierze reagują na impulsy z rynków bazowych i na różnice w oczekiwaniach dotyczących stóp procentowych, zamiast dyskontować jeden dominujący lokalny temat. W centrum uwagi pozostaje relacja między globalnym dolarem a koszykiem walut rynków wschodzących, w tym PLN. W praktyce oznacza to, że złotówka porusza się w rytmie zmian rentowności obligacji USA i nastrojów wobec ryzyka, a dopiero w drugim kroku rynek dopina narrację o krajowej polityce pieniężnej i kondycji finansów publicznych.
Fed tnie stopy, dolar słabnie. Co na to złotówka i rynek złotego?
2025-12-11 Komentarz walutowy MyBank.plCzwartek na rynku walutowym upływa pod znakiem "trzeźwienia" po decyzji Rezerwy Federalnej i jednoczesnego szukania nowego punktu równowagi przez główne waluty. Po trzeciej z rzędu obniżce stóp w USA dolar pozostaje pod presją, ale nie ma mowy o gwałtownym odwrocie. Na tym tle na rynku Forex złotówka pozostaje stabilna, a zmienność na głównych parach z PLN jest wyraźnie niższa niż kilka tygodni temu. Inwestorzy próbują zrozumieć, czy rosnąca niezgoda wewnątrz Fed będzie jedynie „szumem w tle”, czy początkiem poważniejszego sporu o przyszłość amerykańskiej polityki pieniężnej.









