W pewnym stopniu do zatrzymania zniżek notowań ropy naftowej przyczyniły się informacje o spadku zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych, aczkolwiek nie przekroczył on oczekiwań. Ponadto, wsparciem dla strony popytowej na rynku ropy naftowej są informacje o kolejnych amerykańskich sankcjach na firmy utrzymujące kontakty z Iranem.

Wczoraj ze strony amerykańskiej administracji pojawiły się komunikaty o narzuceniu sankcji przez USA na dwie spółki z Hongkongu, jedną z Szanghaju oraz jedną z Dubaju – wszystkie one miały prowadzić interesy z National Iranian Oil Company (NIOC). To element wywierania na gospodarkę Iranu jak największej presji.

Niemniej, warto mieć na uwadze fakt, że w ostatnim czasie relacje na linii USA-Iran zeszły na dalszy plan, zwłaszcza że – przynajmniej na jakiś czas – oddalone zostało widmo konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie. Tymczasem większy wpływ na ceny ropy naftowej – i to negatywny wpływ – mają obecnie obawy o popyt ze strony Chin w obliczu rozprzestrzeniającego się tam koronawirusa i związanymi z nim problemami lokalnej gospodarki.

MIEDŹ

Cena miedzi na drodze do znaczącej tygodniowej zniżki.

W bieżącym tygodniu na wykresie miedzi zdecydowanie przeważa strona podażowa. Cena tego metalu w Stanach Zjednoczonych obecnie oscyluje w okolicach 2,72 USD za funt i jest najniższa od 1,5 miesiąca. Jeśli dzisiaj nie dojdzie do istotnego odbicia notowań miedzi w górę – a na razie na to się nie zanosi – to ceny tego metalu mogą zakończyć ten tydzień największą zniżką od 17 miesięcy.

Główną przyczyną presji na spadek notowań miedzi są obawy o sytuację gospodarczą w Chinach. Groźny koronawirus zbiera coraz większe żniwo, nie tylko pod kątem zdrowia i życia ludzie, lecz także chińskiej gospodarki. Epidemia negatywnie wpłynęła na sektor turystyczny, transportowy i handlowy.

Chiny to dominujący globalny importer miedzi i kraj generujący największy popyt na ten metal na świecie. Z tej przyczyny, sytuacja w Chinach ma istotny wpływ na ceny miedzi.