W ocenie prezydenta USA utrudnia to eksportowanie towarów przez amerykańskie firmy przemysłowe i rolników. Na koniec Trump zażądał od Fed luźniejszej polityki pieniężnej i niższych stóp procentowych. Trump wielokrotnie wzywał bank centralny do obniżenia stóp poniżej zera, argumentując, że ujemne oprocentowanie w Europie i innych krajach stawiają USA w niekorzystnym położeniu. Członkowie Fed nie są jednak chętni, by podejmować niekonwencjonalne działania.

W efekcie nałożenia taryf obie południowoamerykańskie waluty jeszcze bardziej się osłabiły. Od początku roku są jednymi z najsłabszych walut świata. Tracą na wartości z powodu niskich realnych stóp procentowych oraz podwyższonego ryzyka politycznego. Prezydent Brazylii J. Bolsonaro, który stara się o bliższe relacje swojego kraju z USA zapowiedział rozmowę z amerykańskim przywódcą i omówienie zapowiedzi podwyższenia ceł z ministrem gospodarki.

Po drugiej stronie globu także złe informacje w kwestii handlu. Chiny wprowadziły zakaz dokowania wojskowych statków morskich i powietrznych w portach w Hong Kongu oraz ogłosiły sankcje na amerykańskie organizacje NGO wspierające trwające od miesięcy demonstracje. To odpowiedź na podpisanie przez prezydenta D. Trumpa ustawy o prawach człowieka i demokracji w enklawie (Hong Kong Human Rights and Democracy Act). Pozwala ona Waszyngtonowi na objęcie sankcjami chińskich oficjeli. Wg Pekinu przegłosowane przez Kongres ustawy są „pogwałceniem prawa międzynarodowego i podstawowych norm stosunków międzynarodowych, a także ingerencją w wewnętrzne sprawy Chin”. Zdaniem chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych objęte restrykcjami organizacje (m.in. National Endowment for Democracy, National Democratic Institute for International Affairs, International Republican Institute, Freedom House) ponoszą główną odpowiedzialność za chaos w Hong Kongu i powinny ponieść tego konsekwencje.

Taki rozwój wydarzeń oznacza ostateczne pogrzebanie szans na podpisanie umowy handlowej między USA a Chinami w tym roku. Oddala to zdecydowanie jakiekolwiek porozumienie także w pierwszych miesiącach 2020. Amerykańska administracja w odpowiedzi na wprowadzenie podatku cyfrowego, zapowiedziała nałożenie 100-proc. ceł na towary sprowadzane z Francji o wartości 2,6 mld USD. A 15 grudnia najpewniej w życie wejdą zapowiedziane wcześniej podwyżki ceł na towary z Chin. Co ciekawe rynek nie przejął się szczególnie mocno tą perspektywą. Giełdy spadły, ale 1-proc. obniżek głównych indeksów na Wall Street nie można uznać za znaczące. Przynajmniej na razie.