Dane makroekonomiczne, które wczoraj pojawiły się w Europie oraz Stanach Zjednoczonych, nie były co prawda złe, ale w większości rozczarowujące. Stały się one jednym z czynników pozytywnie wpływających wczoraj na notowania złota – czyli kruszcu uznawanego za tzw. bezpieczną przystań na rynkach finansowych. Niezbyt dobre dane makro zwiększają również prawdopodobieństwo kolejnego cięcia stóp procentowych w USA.
Ciekawe jest to, że w ostatnim czasie notowania złota praktycznie oderwały się od wartości amerykańskiego dolara. Jest to sytuacja wyjątkowa, ponieważ cena złota na przestrzeni wielu lat była na ogół odwrotnie zależna od notowań USD. Niemniej, to osłabienie korelacji trwa na razie na krótko i nadal warto śledzić wartość dolara w kontekście kształtowania się cen złota.
Mimo że nastroje na rynku złota się poprawiły, to pewne obaw może wzbudzać rekordowo duża liczba długich pozycji netto na rynku tego kruszcu. Stwarza ona potencjał do odreagowania spadkowego w przypadku pojawienia się mniej korzystnych dla złota informacji.
BAWEŁNA
Kolejne rozczarowujące dane dotyczące eksportu bawełny z USA.
Ostatni miesiąc na rynku bawełny w Stanach Zjednoczonych upłynął pod znakiem spokojnych, ale systematycznych wzrostów notowań tego surowca. Cena bawełny w USA jednak w ostatnich dniach wpadła w konsolidację w okolicach 64,50-65,00 centów za funt.
Zwyżki notowań bawełny w ostatnich tygodniach wynikały w dużej mierze z optymizmu, który pojawił się w związku z kolejną rundą negocjacji handlowych na linii USA-Chiny. Państwo Środka jest bowiem ważnym odbiorcą amerykańskiej bawełny.
Póki co inwestorzy nadal czekają na konkretne informacje dotyczące efektów tych rozmów i planowanego porozumienia. Pojawiające się w międzyczasie dane z rynku bawełny wciąż nie są dobre – wczorajszy raport Departamentu Rolnictwa USA pokazał, że eksport bawełny z tego kraju był ostatnio niższy od oczekiwań.