Analitycy prognozowali, że zapasy ropy wzrosną o 2,3 mln baryłek, benzyny będą niższe o 0,4 mln baryłek, natomiast destylatów pozostaną bez zmian.
Na rynku ropy od kilku dni trwa korekta silnych wzrostów z okresu 7 lutego - 13 marca, kiedy ceny baryłki ropy Brent skoczyły z 87,65 do rekordowych 107,86 dol. Impuls wygenerowany przez dzisiejsze dane nie wpisuje się w tę spadkową korektę. Dlatego też nie musi być kontynuowany.
Skala obserwowanej od kilku dni realizacji zysków na ropie, z uwagi na bardzo dużą jej korelację z dolarem, będzie przede wszystkim zależała od tego jaką formę przyjmie, również korekcyjne, umocnienie dolara na świecie. Jeżeli to będzie tylko trend boczny, to korekta już mogła zakończyć się poniedziałkowym spadkiem cen do 99,56 dol. W przypadku zdecydowanego umocnienia amerykańskiej waluty, również korekta na ropie może przybrać bardziej zdecydowane kształty.