Optymizm, który na nowo zagościł na rynek ropy naftowej, wynika z kilku czynników. Po pierwsze, inwestorzy liczą na cięcie stóp procentowych przez Rezerwę Federalną jeszcze dzisiaj, co będzie pewną stymulacją dla amerykańskiej gospodarki – a tym samym, może pozytywnie wpłynąć na popyt na ropę naftową. Po drugie, wczorajszy raport Amerykańskiego Instytutu Paliw pokazał znaczący spadek zapasów ropy naftowej w USA – wg niego, w poprzednim tygodniu zapasy ropy w tym kraju spadły aż o 6 mln baryłek, przy czym oczekiwano ich zniżki o około 2 mln baryłek.
Po trzecie, nie ustają problemy w krajach produkujących ropę naftową. W Libii już po raz kolejny zamknięte zostało pole naftowe El Sharara, tym razem ze względu na przeciek ropociągu łączącego je z portem Zawiya. Z kolei w Iranie eksport ropy naftowej systematycznie spada pod naciskiem międzynarodowych sankcji, a także niedawnych napięć w rejonie cieśniny Ormuz.
Wszystkie te informacje składają się na wzrostową presję na wykresie notowań ropy naftowej. Niemniej, jeszcze dzisiaj na ceny tego surowca będą wpływać istotne dane i komunikaty: raport Departamentu Energii dotyczący zapasów paliw w USA, a także decyzja Fed ws. stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.
MIEDŹ
Miedź pod presją podaży, Chiny w centrum uwagi.
Chociaż bieżący tydzień rozpoczął się na rynku miedzi obiecująco, od wyraźnej poniedziałkowej zwyżki, to już wczoraj strona podażowa zdominowała rynek tego metalu i z nawiązką zniwelowała wzrosty z poniedziałku. W rezultacie, notowania miedzi spadły poniżej 2,68 USD za funt i dzisiaj rano utrzymują się w okolicach wczorajszego zamknięcia.
Presja podaży na rynku miedzi wynika obecnie przede wszystkim z obaw dotyczących sytuacji w Chinach, zarówno pod kątem politycznym, jak i gospodarczym. Dzisiejsze odczyty indeksów PMI dla przemysłu i usług za lipiec w Chinach nie były dobre, ale też nie odbiegały zbytnio od rynkowych oczekiwań – więc miały raczej neutralne przełożenie na ceny. Niemniej, spowolnienie gospodarcze w Państwie Środka jest faktem, co nie przeszkodziło Komunistycznej Partii Chin we wczorajszym ogłoszeniu ostrożnego podejścia do stymulowania chińskiej gospodarki.
O poprawę sytuacji trudno także w obliczu konfliktu handlowego z USA. Wczoraj prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, ostrzegł Chiny przed zwlekaniem z osiągnięciem porozumienia do jego ewentualnej drugiej kadencji, ponieważ wtedy „sytuacja stanie się trudniejsza dla Pekinu”. Na razie jednak do jakiegokolwiek kompromisu jest jeszcze raczej daleko – mimo zgody obu krajów w niektórych kwestiach, wiele kluczowych aspektów pozostaje nierozwiązanych.