O godzinie 16:30 EURPLN testował poziom 3,54 wobec 3,53 na otwarciu a USDPLN 2,2750 wobec 2,2700 na początku sesji. Warto jednak zauważyć, że skala zmian jest stosunkowo niewielka i dobrze wróży krajowej walucie – gdy na giełdach działo się źle, straty złotego można określić jako relatywnie niewielkie.

Od rana rynek walutowy był spokojny a większa nerwowość na rynku pojawiła się koło południa gdy inwestorzy zaczęli z niecierpliwością oczekiwać publikacji o sprzedaży detalicznej w USA. W lutym sprzedaż detaliczna spadła o 0,6% w relacji miesięcznej podczas gdy konsensus rynkowy zakładał niewielki jej wzrost, rzędu 0,1% m/m. Tym samym rynek ponownie w coraz większym stopniu zaczął wyceniać obniżkę stóp procentowych przez FOMC o 75pb na posiedzeniu 18 marca. Taka obniżka jest już wyceniana w 95% podczas gdy jeszcze rano nieznacznie przekraczała 90%.

Pół godziny później Główny Urząd Statystyczny opublikował raport o inflacji konsumenckiej. Nieoczekiwanie wzrost cen w lutym wyniósł 4,2% w relacji rocznej, podczas gdy prognoza zakładała wzrost o 4,6% r/r. Dodatkowo zmieniono wagi w koszyku inflacyjnym i dokonano rewizji inflacji styczniowej z 4,3% do 4,0%. Dane te niewątpliwie wzmacniają frakcję gołębi w Radzie Polityki Pieniężnej i zakładana marcowa podwyżka stóp procentowych oddala się w czasie. Zanim jednak to nastąpi to w następnym tygodniu poznamy równie ważne odczyty o dynamice produkcji przemysłowej oraz o dynamice wynagrodzeń. Wysokie odczyty prawdopodobnie ponownie wzmocnią oczekiwania do zaostrzania polityki pieniężnej. Warto jednak zauważyć, że w lutym inflacja i tak wzrosła pomimo niewielkiego wzrostu cen żywności.

Narodowy Bank Polski opublikował dane o bilansie płatniczym. Wskazują one deficyt na poziomie 1,25 mld euro, nieznacznie lepiej niż zakładały prognozy (1,3 mld euro). Struktura danych styczniowych była jeszcze bardziej optymistyczna niż wynikało z prognoz. Deficyt obrotów handlowych wyniósł 544 mln euro co jest zasługą bardzo dobrego wyniku eksportu i mniejszej dynamiki importu.

Dla posiadaczy kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich na pewno ważną informacją jest pozostawienie stóp procentowych na niezmienionym poziomie na dzisiejszym posiedzeniu. Stopa referencyjna wynosi nadal 2,75% i jest dwukrotnie niższa niż w Polsce.

Przez cały dzień indeks WIG20 podobnie jak parkiety europejskie mocno zniżkował. Sesja zamknęła się 3,16% poniżej punktu odniesienia. Należy zwrócić uwagę na obroty, które nie przekroczyły nawet 900 mln złotych. Pod koniec naszej sesji S&P ogłosił, że straty na „subprime mortgages” sięgną 285 miliardów dolarów i że koniec tych odpisów jest już bliski. Po tej informacji indeksy na Wall Street zaczęły odrabiać powoli straty.