Kolejne niepokojące odczyty wskaźników wyprzedzających z europejskiej gospodarki i w reakcji mocne spadki na giełdach. Indeks nastrojów gospodarczych Komisji Europejskiej dla krajów strefy euro obniżył się w marcu do najniższego poziomu od września. Choć wciąż relatywnie wysoko – wyraźnie powyżej najwyższych wyników z 2011 r. – potwierdza minięcie szczytu dobrej koniunktury na Starym Kontynencie. Publikacja na kilka godzin odwróciła silny, krótkoterminowy trend aprecjacji euro do dolara. Kurs EURUSD po zbliżeniu się do ceny 1,25 zawrócił spadając poniżej 1,24. W drugiej części dnia ponownie odbił, a poranne kwotowania dają ponownie nieco mocniejszego dolara.
Indeks nastrojów amerykańskich konsumentów Coference Board, choć spadł w marcu pomimo oczekiwań stabilizacji, w ciągu ostatnich 18 lat jedynie w 2 miesiącach (listopada 2017 r. i luty br.) osiągnął wyższy rezultat. Rynek walutowy, w przeciwieństwie do kapitałowego, dane w dalszym ciągu ignoruje. Wyceny akcji spadają w reakcji na pogarszające się fundamenty (w Europie).
Zachowanie złotego z ostatnich kilku sesji sugeruje, naszym zdaniem, że prawdopodobnie zakończył on 2-miesięczną fazę słabości i w II kw. wróci do dominującego od grudnia 2016 r. trendu wzmocnienia. Przecena wyniosła waluty – w zależności od pary – do 3-5-miesięcznych maksimów, dając okazję do sprzedaży nadwyżek i zabezpieczeń. W relacji do 4 najważniejszych walut złoty stracił najmniej do amerykańskiego dolara (20 marca najwyższy poziom kursu USDPLN od 11 stycznia) i franka szwajcarskiego (w lutym wzrost CHFPLN silniejszy, niż w marcu), zaś najbardziej do funta (GPPLN najwyżej od początku października). Kurs EURPLN osiągnął w dzień równonocy wiosennej cenę powyżej 4,24 widzianą po raz ostatni w połowie listopada. Kolejne sesje, choć jak zawsze niepewne, sugerują nam powolne niwelowanie wzrostów kursów z ostatnich tygodni.