Również krajowi inwestorzy łapali dziś oddech po dynamicznym umocnieniu złotego w pierwszych dniach tygodnia. EURPLN, który w nocy otarł się o poziom 3,51 przez resztę dnia oscylował wokół 3,52. Także na rynku USDPLN zmienność była niewielka, a kurs tej pary walutowej oscylował w okolicy 2,33, a więc niewiele powyżej ustanowionego w nocy wieloletniego dołka (nieco poniżej 2,32).

Zbytniego wrażenia na inwestorach nie zrobiły dziś nawet dane makro z USA, które okazały się gorsze od oczekiwań rynkowych. Inwestorzy najwidoczniej oswoili się już z myślą, że gospodarka USA stopniowo się osuwa, gdyż nawet gorsza od prognoz dynamika PKB w IV kwartale (0,6% q/q zamiast oczekiwanych 0,7%) była w stanie podbić kurs EURUSD o niespełna 0,5%. Co więcej, opisane wyżej wzrosty EURUSD z okolic 1,5080 w rejon 1,5160 nie były wynikiem jedynie słabej dynamiki PKB, gdyż równocześnie opublikowano raport z rynku pracy, który pokazał, że w ubiegłym tygodniu aż 373 tys. osób złożyło wniosek o zasiłek dla bezrobotnych (oczekiwano 350 tys.), co oznacza, że ponowny atak na szczyt z rejon 1,5150 był odpowiedzią na te dwie informacje.

Przebieg dnia dzisiejszego nie oznacza jednak końca przeceny dolara, czy też umocnienia złotego, jest raczej próbą zebrania oraz przetasowania sił przed ponownym przystąpieniem do realizacji strategii opartych na takich założeniach.