Notowania amerykańskiego surowca radzą sobie gorzej niż cena ropy naftowej Brent w Europie, ponieważ presja na spadek cen ropy naftowej wynika obecnie przede wszystkim z czynników powiązanych z rynkiem amerykańskim.
Spółka TransCanada poinformowała bowiem, że dzisiaj ma zamiar na nowo otworzyć ropociąg Keystone, transportujący ropę naftową z kanadyjskiej prowincji Alberta do rafinerii w Stanach Zjednoczonych. Ropociąg ten, będący kluczową drogą importu ropy naftowej z Kanady do USA, został zamknięty 16 listopada na skutek wycieku 5000 baryłek surowca w Dakocie Południowej. Wznowienie transportu ropy naftowej ma odbyć się na razie w częściowym zakresie, gdyż wciąż trwają prace dotyczące naprawy ropociągu i czyszczenia otoczenia w miejscu wycieku.
Otwarcie ropociągu Keystone to ważna kwestia, jednak ten tydzień jest zdecydowanie zdominowany przez nadchodzące spotkanie OPEC. Już w najbliższy czwartek może na nim zapaść decyzja dotycząca przedłużenia porozumienia ws. limitów produkcji ropy naftowej w krajach OPEC i niektórych państwach spoza kartelu.
MIEDŹ
Dynamiczna korekta zniżkowa na wykresie miedzi.
Notowania miedzi rozpoczęły bieżący tydzień od dynamicznej zniżki. Po siedmiu sesjach nieprzerwanych wzrostów, wczoraj cena tego metalu w USA spadła, a dzisiaj kontynuuje ruch w dół, oscylując obecnie w okolicach 3,11-3,12 USD za funt.
Stronie podażowej na rynku miedzi na początku bieżącego tygodnia sprzyja delikatne umocnienie amerykańskiego dolara oraz pogorszenie nastrojów na chińskim rynku akcji. Niemniej, w perspektywie średnio- i długoterminowej sytuacja techniczna na wykresie miedzi pozostaje dobra, natomiast dodatkowo wzrostom cen tego surowca sprzyjają niepewne fundamenty. To właśnie na nie zwracają uwagę uczestnicy rozpoczynającej się dzisiaj w Szanghaju Asia Copper Conference. Spółki z branży produkcji i przetwórstwa miedzi zwróciły uwagę na liczne zaburzenia podaży tego metalu, co może przyczynić się nie tylko do tegorocznego deficytu, lecz także do utrzymania deficytu w 2018 roku.