Dzisiaj rano notowania ropy WTI ustabilizowały się właśnie tuż powyżej tej bariery.
Impulsem, który wczoraj przyczynił się do przyspieszenia zniżek cen ropy naftowej, były informacje zawarte w miesięcznym raporcie Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE, International Energy Agency, IEA). Instytucja ta obniżyła prognozy wzrostu globalnego popytu na ropę naftową w tym i przyszłym roku o 100 tys. baryłek dziennie do poziomów 1,5 mln baryłek dziennie w 2017 r. i 1,3 mln baryłek dziennie w 2018 r. Według MAE, wolniejszy wzrost popytu na ropę może przyczynić się do powstania jej nadwyżki w pierwszej połowie przyszłego roku.
Zachowawczy ton MAE kłóci się z optymistyczną wymową poniedziałkowego raportu OPEC, dlatego reakcja inwestorów była negatywna. MAE stanowczo rozprawiła się z twierdzeniem, że rejon 60 USD za baryłkę jest „nową normą” na rynku ropy naftowej i że wciąż tej normy raczej należy wypatrywać raczej w okolicach 50 USD za baryłkę. Według tej organizacji, cenę ropy naftowej w ostatnim czasie windowały napięcia na Bliskim Wschodzie i w Afryce, powiązane z zaburzeniami produkcji tego surowca – jednak jeśli ten czynnik wpływu się osłabi, to ropa naftowa może potanieć.
MIEDŹ
Miedź pod presją podaży ze względu na obawy dotyczące chińskiej gospodarki.
Wczorajsza sesja na rynku miedzi zakończyła się spadkiem notowań tego metalu o niemal 2%. Cena miedzi w Stanach Zjednoczonych spadła w rezultacie do okolic 3,05 USD za funt. Tym samym, w dół przebite zostało wsparcie w okolicach 3,07 USD za funt, a najbliższą istotną barierą dla strony podażowej jest obecnie poziom 3 USD za funt. Notowania miedzi utrzymują się więc w krótkoterminowym kanale spadkowym, jednak w perspektywie średnio- i długoterminowej trend pozostaje wzrostowy.
Inwestorów na rynkach wszystkich metali przemysłowych, nie tylko miedzi, martwią ostatnie dane z chińskiej gospodarki, które rozczarowują. Opublikowane wczoraj dynamiki produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej oraz inwestycji w aglomeracjach miejskich, były niższe od oczekiwań. Tydzień wcześniej podane zostały także rozczarowujące dane dotyczące importu miedzi do Chin.