Inwestorzy na rynku ropy naftowej potrzebują obecnie nowych bodźców, by dalej wspierać zwyżki cen tego surowca. Nie reagują już oni entuzjastycznie na nowe doniesienia ze strony OPEC: wczoraj kartel opublikował swój miesięczny raport, w którym podniósł prognozy popytu na własną ropę naftową (już po raz czwarty z rzędu) oraz wyraził oczekiwania znacznie wyższego poziomu popytu na ropę z kartelu niż podaży ropy z krajów OPEC.

Chociaż informacje OPEC sprzyjają stronie popytowej na rynku ropy, to pozostałe informacje fundamentalne już nie są tak korzystne dla strony popytowej. Departament Energii USA podał prognozy dalszego wzrostu produkcji ropy naftowej z łupków w Stanach Zjednoczonych: grudzień ma być już dwunastym z rzędu miesiącem jej wzrostu. Dodatkowo, dzisiaj Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) podała, że znaczący wzrost liczby użytkowanych samochodów elektrycznych w kolejnych dziesięcioleciach negatywnie wpłynie na globalny popyt na ropę naftową. Niemniej, jednocześnie IEA prognozuje, że jeszcze do połowy przyszłej dekady ceny ropy naftowej mogą rosnąć.

SOJA

Opóźnione zasiewy soi w Argentynie, dobra pogoda w Brazylii.

Początek bieżącego tygodnia przyniósł dynamiczną przecenę soi – notowania tego zboża w Stanach Zjednoczonych spadły wczoraj o 1,3%, docierając do okolic 9,74 USD za buszel. Dzisiaj strona popytowa próbuje skorygować wzrostowo ten spory ruch, jednak bez powodzenia: notowania soi we wtorkowy poranek wciąż poruszają się w okolicach wczorajszego zamknięcia.

Presję podaży na ceny soi wywiera deszczowa pogoda w Brazylii, która nawilża glebę na terenach uprawy kukurydzy oraz soi w tym kraju, dając szansę na obfite zbiory. Stronie popytowej nie pomogły nawet kłopoty pogodowe w sąsiadującej Argentynie, gdzie susze opóźniają zasiewy soi.