Strona popytowa na rynku ropy naftowej jest obecnie wspierana działaniami OPEC zmierzającymi ku przedłużeniu porozumienia ws. limitów produkcji ropy aż do końca 2018 r. Dodatkowymi czynnikami sprzyjającymi zwyżkom cen ropy są rosnące napięcia na linii Iran-Arabia Saudyjska, a także możliwość dołączenia Nigerii do naftowego porozumienia.

Niemniej, dzisiaj pojawiły się relatywnie słabe dane dotyczące importu ropy naftowej do Chin. Według oficjalnych danych, w październiku import tego surowca do Państwa Środka znalazł się na poziomie średnio 7,3 mln baryłek dziennie, podczas gdy jeszcze we wrześniu był on niemal rekordowy i wyniósł około 9 mln baryłek dziennie. Mimo że październikowy odczyt jest o 7,8% wyższy w ujęciu rdr, to i tak jest on najniższy od roku. Możliwe jednak, że jest to sytuacja przejściowa, związana z wyczerpywaniem się limitów importu ropy naftowej, narzuconych na mniejsze chińskie rafinerie – możliwe, że od początku roku import z ich strony ruszy mocno w górę.

MIEDŹ

Spadek importu miedzi do Chin w październiku.

Wtorkowa sesja na rynku miedzi była okresem przewagi strony podażowej. Notowania miedzi w Stanach Zjednoczonych spadły wczoraj o ponad 2% do okolic 3,08-3,09 USD za funt, a dzisiaj zniżka jest kontynuowana. Z technicznego punktu widzenia, notowania miedzi poruszają się obecnie w krótkoterminowym kanale spadkowym i wczoraj odbiły się w dół od jego górnego ograniczenia. Najbliższym wsparciem dla cen miedzi są okolice 3,05 USD za funt, a niedaleką silną psychologiczną barierą pozostaje poziom 3 USD za funt. W długoterminowej perspektywie trend jest wzrostowy.

Dzisiaj rano dane makro raczej nie wspierały kupujących, gdyż informacje dotyczące październikowego importu miedzi do Chin okazały się rozczarowujące. Podano bowiem, że w minionym miesiącu Chiny importowały 330 tys. ton miedzi, co oznacza najniższy poziom importu od kwietnia br. Wprawdzie w ujęciu rdr import wzrósł (z poziomu 290 tys. ton), jednak w ujęciu mdm zanotował wyraźny spadek (z poziomu 430 tys. ton we wrześniu).