Tymczasem ceny ropy WTI w USA wciąż poruszają się poniżej kluczowej bariery na poziomie 50 USD za baryłkę.

Skutki tropikalnej burzy Nate, która przeszła nad Zatoką Meksykańską, okazały się dużo mniejsze od oczekiwań. O ile wcześniejszy huragan Harvey mocno zatrząsnął amerykańskim sektorem naftowym, to Nate doprowadził jedynie do krótkoterminowego wstrzymania produkcji na platformach morskich. Co prawda z rynku z tego powodu znikało w ostatnich dniach aż 1,49 mln baryłek ropy dziennie, jednak firmy wydobywcze już przywracają normalne funkcjonowanie na platformach i, co za tym idzie, produkcja najprawdopodobniej szybko powróci do stanu sprzed tropikalnej burzy.

Neutralny wpływ na ceny ropy naftowej miała z kolei wypowiedź Sekretarza Generalnego OPEC, pochodzącego z Nigerii Mohammada Barkindo. Wypowiedział się on pozytywnie o obecnej sytuacji na rynku ropy naftowej, zaznaczając, że ograniczenia w produkcji i silny popyt znacząco przyczyniły się do spadku tegorocznych zapasów tego surowca. Jednocześnie jednak Barkindo zaznaczył, że taki stan nie utrzyma się długo bez podjęcia dodatkowych kroków przez OPEC oraz kraje spoza kartelu – bez nich 2018 rok może okazać się okresem wzrostu globalnych zapasów ropy naftowej.

PSZENICA

Duża podaż pszenicy na globalnym rynku.

Bieżący tydzień rozpoczął się słabo na rynku pszenicy. Wczoraj cena tego zboża w USA osunęła się w dół o 1,7%, kontynuując zniżki z wcześniejszych dni. Po dotarciu notowań pszenicy do technicznego oporu w okolicach 4,62-4,63 USD za buszel pod koniec września, cena tego zboża w USA zaczęła systematycznie osuwać się w dół i dzisiaj rano oscyluje w okolicach 4,35-4,36 USD za buszel.

Presja spadkowa na ceny pszenicy wynika przede wszystkim z dużej podaży tego zboża na świecie. Popyt na amerykańską pszenicę jest relatywnie niewielki w obliczu taniej konkurencji w postaci zboża z rejonu Morza Czarnego. W ostatnim czasie to właśnie rosyjskie zboże było chętnie kupowane przez odbiorców z Egiptu czy Arabii Saudyjskiej, a to negatywnie odbija się na cenie pszenicy w USA, która musi spaść, by była atrakcyjna dla zagranicznych odbiorców.