Dyplomatyczny konflikt na linii Ankara-Waszyngton narasta. Potencjalnie może on wpłynąć negatywnie na nastawienie inwestorów do aktywów rynków wschodzących. W reakcji na odwetowy krok Turcji, która wstrzymała wydawanie wiz wjazdowych dla Amerykanów po tym, jak wcześniej podobną decyzję podjął Departament Stanu USA, lira osłabiła się wobec do dolara do najniższego poziomu od lutego, a w relacji do euro osiągnęła najniższy poziom w historii. Turecki pieniądz także po raz pierwszy spadł poniżej parytetu 1:1 w stosunku do złotego.

Postrzeganie aktywów emerging marktes (EM) jako atrakcyjnej formy lokowania kapitału jest zagrożone gwałtownym załamaniem z powodu nawet najdrobniejszego wydarzenia. Handel odbywa się obecnie bowiem w warunkach ryzyka przyspieszenia tempa zacieśniania polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych oraz niepewnej reakcji rynków na wycofywanie nadzwyczajnych środków wspierania płynności (odwrotne QE). Dlatego prawdopodobieństwo wywołania poważniejszej przeceny walut, obligacji i akcji krajów EM powodowany pogorszeniem relacji 2 ważnych sojuszników z NATO oceniamy jako bardzo wysokie. Także złoty jest w tych warunkach narażony na gwałtowną przecenę. Takiej ewentualności nie można wykluczyć i trzeba brać ją realnie pod uwagę. Jak dotąd reakcji nie ma. Złoty zdołał nieco umocnić się wobec większości walut obcych.

W najbliższych dniach nie ma zaplanowanych ważnych publikacji ani wydarzeń, które niosłyby ze sobą potencjał trwałego wpływu na rynki finansowe. Wyceny akcji na amerykańskich parkietach są już bardzo wysokie, podobnie zresztą jak długoterminowo ceny obligacji. Ryzyko załamania jest znaczne, a biorąc pod uwagę sezonowość i historyczne epizody, indeksy giełdowe weszły w okres najmniej sprzyjający wzrostom. Zalecane jest przesunięcie części środków w kierunku gotówki lub aktywów wykazujących wysokie stopy zwrotu w okresach rosnącej inflacji.