... która w pierwszej części sesji dotknęła część najbardziej wrażliwych na wahania nastrojów walut emerging markets (EM). Wyraźnie traciły południowoafrykański rand, rosyjski rubel, mniej węgierski forint i turecka lira. Handel w Azji i początek sesji w Europie z mocnym akcentem wzrostowym zarówno na koszyku EM jak i polskiej walucie. Nadal jednak kursy poniżej kluczowych wsparć, co zapowiada kontynuację słabszej postawy złotego w kolejnych dniach.

Indeksy akcji we wtorek ponownie w górę. Rynkowe stopy procentowe także. Amerykańskie 2-latki zbliżają się do 1,5 proc. – to najwyższy poziom o 9 lat. Polskie papiery z krótkiego końca nadal relatywnie nisko (1,76 proc.). Inwestorzy w coraz większym stopniu dyskontują wyższe stopy procentowe banków centralnych w krajach naszego regionu (Czechy, Rumunia). Nie jest to jednak szczególnie widoczne w Polsce. Stawki FRA wzrosły od połowy września o ok. 10-15 pkt bazowych. Podtrzymujemy założenie, że NBP jeszcze co najmniej kilka-kilkanaście miesięcy będzie opierał się presji, by zaostrzyć politykę pieniężną. W krajach ościennych proces ten rozpocznie się wcześniej. Dziś kończy się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Nie spodziewamy się przełomu, choć możliwe jest zaakcentowania wyższych od oczekiwań odczytów inflacji CPI za wrzesień, a co za tym idzie uaktywnienia się jastrzębiej strony w gronie Rady.

Wracając do bieżących wydarzeń i zmian cen walut, nadal oczekujemy, że dolar będzie w perspektywie najbliższych tygodni odrabiał straty, co pchnie złotego na słabszą stronę. Kurs USD/PLN wkrótce powróci w rejon 3,70, zaś w dalszej części roku zamelduje się przy 3,75. EUR/PLN w najbliższych dniach ponownie przetestuje 4,33, zaś CHF/PLN będzie w perspektywie października zmierzał w kierunku 3,85.