Tego układu sił, póki co nie zmieniła, wyrysowana w czwartek na wykresie dziennym, świecowa formacja gwiazdy wieczornej. Piątkowa zwyżka bowiem w dużej części neguje jej podażowy charakter. Dlatego też, dopiero z chwilą zdecydowanego spadku kursu poniżej bariery 95 dol., formacja ta mogłaby ponownie nabrać podażowego znaczenia.

Pomimo dominacji popytu, silne wzrosty cen ropy w najbliższych tygodniach, wcale nie są przesądzone. Przynajmniej na gruncie analizy technicznej. Od czterech miesięcy wahania cen, można zamknąć rozszerzającym się trójkątem. Jego górne ograniczenie poprowadzone jest po szczytach wykresu dziennego z 20 listopada 2007 i 3 stycznia br. Dolne natomiast po dołkach z 30 listopada 2007 i 21 stycznia br. Taka formacja może być zarówno formacją kontynuacji, jak i odwrócenia trendu. Częściej jednak występuje w tej drugiej roli. Stąd też wizja ropy po 150 czy 200 dol. za baryłkę, na tę chwilę nie jest jeszcze taka oczywista.