Spodziewamy się, że w reakcji na jutrzejsze posiedzenie Fed (jastrzębi komunikat?) nastroje ulegną pogorszeniu. Dolar poprawi swoją pozycję, a waluty EM w osłabieniu dołączą do złotego.
Po decyzji prezydenta A. Dudy Polska ponownie znalazła się w czołówce doniesień medialnych ze świata. Zawetowanie dwóch z trzech kontrowersyjnych ustaw dot. sądownictwa automatycznie zmniejszyło, choć nie wyeliminowało, narosłą premię za ryzyko polityczne złotego. Rodzima waluta zyskała przejściowo ok. 0,5 proc. odrabiając połowę strat z piątku. Kurs EUR/PLN nie zdołał jednak trwale powrócić do pasma konsolidacji z początku lipca (4,24 +/- 1,5 gr). W drugiej połowie sesji PLN ponownie wyraźnie się osłabił.
5-sesyjny bilans złotego to miejsce w dziesiątce najgorzej zachowujących się walut emerging markets (EM) ze stratą 1,4 proc. wobec euro. Najlepiej od 17 lipca zachowują się w koszyku węgierski forint i czeska korona (zysk ok. 0,3 proc.), co potwierdza, że bez politycznego zamieszania złotowe pary znajdowałby się dziś zapewne 6-8 groszy niżej. Korelacja zmian euro-waluty z bezpośredniego sąsiedztwa UE17 (NOK, SEK, PLN, HUF, CZK, RON) pozostaje w mocy. Od początku miesiąca euro zyskało do dolara i funta ok. 2 proc. Stąd kursy USD/PLN czy GBP/PLN, nawet pomimo silnego odbicia w piątek, są wciąż na niskim poziomie.
Decyzja prezydenta doprowadziła do pożądanego uspokojenia sytuacji i obniżenia poziomu emocji dyskursu politycznego. Dla podmiotów zaangażowanych po stronie złotego te wydarzenia pokazują, że pomimo niemal 2 lat, które upłynęły od wyborów w 2015 r., nasza waluta wciąż w dużym stopniu narażona jest na ryzyko polityczne. Jej cena nadal musi być o ten czynnik korygowana. Pole do aprecjacji złotego jest w związku z tym ograniczane.
Z punktu widzenia rynku długu czy pieniężnego potencjał do spadku rynkowych stóp procentowych czy obniżki oprocentowania NBP jest mniejszy, niż przy dojrzałych rynkach. Jednocześnie bank centralny nie może być pewny swojej obietnicy utrzymywania stóp na stabilnym poziomie w perspektywie liczonej w kilka kwartałów (jak zapowiedziany obecnie brak podwyżek przez 2018 r.).
Jeśli chodzi o wpływ kursu walutowego na gospodarkę to znacząca premia polityczna ogranicza presję jego aprecjacyjną w sytuacji dynamicznie rozwijającej się gospodarki i wysokiego apetytu na ryzyko na rynkach globalnych. Pozwala więc podtrzymywać dobrą koniunkturę. Jednak warunkiem utrzymania tej roli jest wzrost stabilności politycznej w sytuacji pojawienia się zawirowań na świecie i/lub symptomów słabnięcia koniunktury gospodarczej w kraju (łagodzenie odpływu kapitału).
Dziś kilka ważnych odczytów z gospodarek, ale kluczowe wydarzenie tygodnia jutro. Komunikat Fed zdecyduje o kontynuacji bądź wyhamowaniu trendu deprecjacji dolara. W naszej ocenie dolar przejściowo odzyska siły, co w konsekwencji osłabi gremialnie waluty EM.