Czynnikiem, który w dużej mierze przyczynił się do słabego zakończenia wczorajszej sesji, był raport Amerykańskiego Instytutu Paliw (American Petroleum Institute, API), w którym podano, że w minionym tygodniu zapasy ropy naftowej w USA wzrosły o 1,6 mln baryłek. Było to negatywne zaskoczenie na rynku tego surowca, ponieważ oczekiwanego kolejnego spadku zapasów, i to o ponad 3 mln baryłek. Niemniej, reakcja inwestorów nie była bynajmniej bardzo nerwowa, gdyż jednocześnie znacząco spadły zapasy benzyny: według API, w minionym tygodniu zniżkowały one o 5,4 mln baryłek przy oczekiwaniach spadku o około 500-600 tys. baryłek. Spadły także zapasy destylatów – ich zniżka wyniosła 2,9 mln baryłek, podczas gdy oczekiwano wzrostu zapasów o 1,2 mln baryłek.
Kolejną kwestią negatywnie wpływającą na ceny ropy naftowej są informacje o rosnącej produkcji tego surowca w OPEC, głównie za sprawą zwiększenia wydobycia w krajach nieobjętych porozumieniem narzucającym limity. W Libii produkcja ropy sięga już około miliona baryłek dziennie, zaś eksport tego surowca z Nigerii przekracza 2 mln baryłek dziennie. Sytuacja w obu tych krajach w dużym stopniu niweluje wysiłki OPEC w zakresie walki z nadpodażą poprzez ograniczanie produkcji ropy w kartelu.
PSZENICA
Kontynuacja spadków cen pszenicy w USA.
Notowania pszenicy w ostatnich dniach kontynuują zniżkę z poprzedniego tygodnia. Cena tego zboża w Stanach Zjednoczonych na początku bieżącego tygodnia nie spada co prawda dramatycznie, niemniej powoli osuwa się w dół, docierając dzisiaj do okolic 5 USD za buszel.
Sytuacja pogodowa na terenach uprawy pszenicy w USA wciąż nie jest najlepsza i budzi to obawy o jakość tego zboża w tym kraju. W poniedziałkowym raporcie amerykański Departament Rolnictwa (USDA) delikatnie obniżył oceny jakości pszenicy uprawianej w USA – aczkolwiek tego oczekiwano. Raport ten nie pomógł stronie popytowej także dlatego, że negatywnie na ceny pszenicy wpływa słaby popyt na to zboże w USA. Ze względu na duże wzrosty notowań pszenicy na przełomie czerwca i lipca, amerykańskie zboże nie jest konkurencyjne w stosunku do pszenicy z innych krajów. Największy importer pszenicy, Egipt, poinformował w tym tygodniu o zakupie pszenicy z Rosji, Rumunii i Francji.