Dzisiaj rano cena ropy naftowej wyhamowała spadki, jednak wciąż znajduje się pod presją podaży. Nie pomógł wczorajszy raport Departamentu Energii USA, który potwierdził wyliczenia Amerykańskiego Instytutu Paliw, dotyczące ubiegłotygodniowego spadku zapasów tego surowca. Według departamentu, w minionym tygodniu zapasy ropy w USA spadły o 2,5 mln baryłek, zapasy benzyny zniżkowały o 578 tysięcy baryłek, a zapasy destylatów wzrosły o 1,1 mln baryłek. Ogólnie informacje te raczej wspierały kupujących, z wyjątkiem danych dot. destylatów, których wzrost był większy od oczekiwań. Niemniej, popyt na paliwa samochodowe i tak pozostaje słaby, zwłaszcza w kontekście rozpoczętego już sezonu letnich wyjazdów.

W rezultacie, notowania ropy naftowej mogą pozostać pod presją podaży. W ujęciu krótkoterminowym potencjał do zniżek jest już jednak coraz mniejszy. Ważnym technicznym i psychologicznym wsparciem jest poziom 40 USD za baryłkę. Dodatkowo, obecne rynkowe ceny ropy naftowej stają się uciążliwe dla niektórych spółek z branży łupkowej w USA, które zaczynają balansować na granicy rentowności. Ewentualne informacje o kłopotach tych przedsiębiorstw również mogłyby okazać się pewnym wsparciem dla cen ropy – jednak możliwe, że nietrwałym.

MIEDŹ

Dane dotyczące deficytu na rynku miedzi.

Podczas gdy na polskim rynku miedzi komentowane jest obecnie uchwalenie najniższej od 16 lat wypłaty dywidendy przez KGHM (200 mln PLN, 1 PLN na akcję), na globalnym rynku uwagę przyciągnął ostatni raport International Copper Study Group (ICSG). We wtorkowej publikacji podano, że w marcu na światowym rynku miedzi rafinowanej pojawił się deficyt wynoszący 5 tysięcy ton, mocno kontrastujący z lutową nadwyżką w wysokości 102 tysięcy ton.

Ogólnie w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku nadwyżka na rynku miedzi wyniosła 164 tysiące ton, podczas gdy rok wcześniej w analogicznym okresie pojawił się deficyt w wysokości 12 tys. ton. Niemniej, marcowe dane pokazały, że zaburzenia w wydobyciu miedzi w głównych kopalniach świata miały przełożenie na globalną sytuację na rynku tego metalu.

W rezultacie, na wczorajszym – w głównej mierze spadkowym – rynku surowcowym miedź wyróżniała się na plus. Cena tego metalu w Stanach Zjednoczonych w środę zwyżkowała o 1,6%, powracając do okolic 2,60 USD za funt. Dzisiaj rano notowania miedzi w USA delikatnie spadają, ale ogólny sentyment na tym rynku jest pozytywny.