Eurodolar przetestował wczoraj linię dołków konsolidacji z okresu po I turze wyborów we Francji (1,0860). Szybko odbił, ale trwałe przełamanie wsparcia to w naszej ocenie jedynie kwestia czasu. Dolar będzie w najbliższych dniach w ofensywie w relacji do euro. Nastroje się pogorszą, apetyt na ryzyko osłabnie, co pozwoli na powrót cen do poziomów sprzed wybicia z 24 kwietnia.
Doniesienia z USA (inflacja PPI najwyżej od 5 lat, bazowa od 2 lat) powinny utwierdzać Fed w przekonaniu o względnie szybkiej (do września) realizacji prognozy 3 podwyżek stóp procentowych w tym roku oraz rozpoczęcia przed jego końcem ograniczania sumy bilansowej (odwrócone QE). Członkowie Fed na razie są jednak w kwestii optymalnego terminu rozpoczęcia tego procesu podzieleni. Bardziej jastrzębio nastawieni do polityki pieniężnej sugerują start już w III kw. Gołębio odsuwają go na początek przyszłego roku.
Naszym zdaniem zdecyduje o tym reakcja na najbliższą podwyżkę stóp. Jeśli w jej następstwie – tak jak w 3 poprzednich przypadkach – warunki kredytowej ulegną złagodzeniu, Fed będzie musiał uciec się do innych narzędzi studzenia popytu i zaprzestanie reinwestowania środków z posiadanych aktywów przed grudniem. Jeśli reakcja będzie „prawidłowa”, tzn. rynki zwiększą wyceny ryzyka, ilościowe zacieśnienie może zostać odsunięte na przyszły rok. Ten czynnik będzie, w naszej ocenie, wyznaczał ścieżkę, która w średnim terminie podąży dolar. Im wcześniej aktywowane zostanie odwrócone QE, tym wcześniej zacznie on ponownie trwale się umacniać. Póki co II poł. roku zapowiada się dla amerykańskiej waluty niekorzystnie (będzie słabnąć). Zanim to jednak nastąpi, zakładamy, że przed końcem tego kwartału dolar jeszcze istotnie się umocni.
Dziś ważne wydarzenie dla złotego. Agencja ratingowa Moody’s przedstawi raport z przeglądu ratingu Polski. Obecny poziom to A2 – najwyższy spośród trzech największych amerykańskich firm specjalizujących się w zakresie. Perspektywa jest negatywna i tu oczekiwać należy ewentualnych zmian po dzisiejszym przeglądzie. Zakładamy podniesienie perspektywy co najmniej o 1 stopień do stabilnej, ale nie będzie zaskoczeniem, jeśli Moody’s przesunie ją o 2, do pozytywnej. Także brak jakichkolwiek zmian, wzorem niedawnej decyzji Standard&Poor’s, da się uzasadnić. Niemniej, ostatnie zmiany, jakie zaszły w gospodarce (świetny I kw.), korzystne perspektywy na najbliższe kwartały (seria pozytywnych rewizji prognoz PKB na 2017 r. – wczoraj zrobiła to Komisja Europejska), dobra realizacja wpływów do budżetu oraz poprawa klimatu politycznego i inwestycyjnego dają podstawy do przychylniejszego spojrzenia na wiarygodność Polski. W ostatnim czasie rynek obniżył stawki ubezpieczenia od niewypłacalności naszego kraju. Znajdują się one blisko dolnego ograniczenia wahań z ostatniej dekady. Decyzja Moody’s wieczorem polskiego czasu.