Dolar świetnie zakończył silnie wzrostowy listopad, pozytywnie również rozpoczął grudzień. To już jednak ostatnie sesje aprecjacji amerykańskiej waluty przed silniejszym korekcyjnym osłabieniem, które w naszej ocenie rozegra się na przełomie roku, a potrwa przez większą część I kw. 2017 r. Nawrót siły amerykańskiej waluty to perspektywa II poł. przyszłego roku.
Wraz z umacniającym się dolarem i wyprzedażą na rynku obligacji tracą waluty emerging markets. Kurs EUR/PLN powrócił do wycen z maksimów 2016 r. Jeszcze słabiej, niż złoty zachowywały się wczoraj turecka lira, południowoafrykański rand oraz brazylijski real. Od początku IV kw. br., czy też biorąc pod uwagę ostatni miesiąc, polska waluta straciła jednak znacznie więcej, niż dwie ostatnie.
Na złotym nadal ciąży ryzyko polityczne, groźba załamania się systemu politycznego i bezpieczeństwa w Europie (w niedzielę włoskie referendum), postępujący wzrost rynkowych stóp procentowych czy obniżki oceny wiarygodności. Dziś agencja Standard&Poor’s – ta sama, która 15 stycznia obcięła polski rating i perspektywę do poziomu BBB+ (negatywna) – dokona ostatniego w tym roku przeglądu. Biorąc pod uwagę pogorszenie długoterminowej pozycji finansowej kraju (m.in. w związku z ostatnią decyzją rządu o obniżeniu wieku emerytalnego, ale także wzrostu rynkowych stóp i umocnienia dolara) ryzyko dalszego cięcia jest wysokie. Nawet jeśli oznaczałoby to, że ocena S&P byłaby aż o 2 stopnie niższa, niż dwóch pozostałych (Fitch, Moody’s). Obie przedstawią raport z dokonanego przegląd sytuacji Polski na początku roku (15 stycznia). Zaskoczeniem będzie, jeśli uda się „przetrwać” obie weryfikacje bez negatywnej zmiany oceny (perspektywy ratingu są negatywne). Na złapanie oddechu złoty będzie zatem w najbliższym czasie miał stosunkowo niewiele czasu. Zakładamy jednak, że przed końcem roku odczuwalnie poprawi swoją pozycję.
Prognozę osłabienia dolara w ostatnim miesiącu roku wywodzimy z podobieństwa ścieżki zachowania kursu EUR/USD przed rokiem z tą w obecnym w II poł. roku. Trend wzrostowy dolara rozpoczął się w ub. r. 25 sierpnia, w tym 19 sierpnia. Odbicie w 2015 r. przyszło 1 grudnia, na dwa dni przed posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Teraz dawałoby to datę 6 grudnia (w czwartek decyzja EBC) – już po wyjaśnieniu sytuacji ws. referendum we Włoszech.
Dobrą okazją do odwrócenia dużych spekulacyjnych pozycji przy wysokiej płynności będą dzisiejsze dane z rynku pracy w USA. Mediana oczekiwań to 180 tys. nowych etatów i stopa bezrobocia na poziomie 4,9 proc. Lepsze odczyty zbyt mocno rozbudziłby oczekiwania drobnych spekulantów na dalsze wzmocnienie dolara, co musi skończyć się „wycięciem krótkich” (short-squeeze). Słabsze poddadzą w wątpliwość zasadność narosłych w ostatnich tygodniach oczekiwań na przyspieszenie tempa podwyżek stóp procentowych Fed. Kluczowym czynnikiem ryzyka pozostaje, mimo wszystko, wynik referendum we Włoszech (w niedzielę także powtórka wyborów prezydenckich w Austrii).