Obawy o kondycję polskiej gospodarki powstałe po danych współbieżnych do koniunktury za lipiec zostały w znacznym stopniu oddalone po odczytach za sierpień. GUS podał, że produkcja przemysłowa rosła w ubiegłym miesiącu w najszybszym tempie w tym roku (7,5 proc. r/r). Zrekompensowany został zatem bardzo słaby wynik za pierwszy miesiąc III kw. (-3,4 proc. r/r). W przetwórstwie odnotowano drugi najlepszy rezultat w ostatnich 4 latach (9,4 proc. r/r). Z gorszych informacji, trwa załamanie w budownictwie. Wytwórczość tego sektora była w sierpniu o ponad 1/5 niższa, niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. W tym ani razu nie odnotowano dodatniej dynamiki produkcji budowlano-montażowej. Pozytywne trendy utrzymały się w sierpniu w konsumpcji. Sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 5,6 proc. r/r, a w ujęciu realnym (w cenach stałych) o 7,8 proc., co jest najlepszym rezultatem od kwietnia 2014 r. Jeśli chodzi o sprzedaż, jak i produkcję przemysłową ekonomiści oczekiwali gorszych wyników. Proste modele PKB wynoszą wzrost gospodarczy po sierpniowych danych do 4 proc. po jedynie ok. 2 proc. osiągniętych w lipcu.

Złoty przez całą sesję zyskiwał w oczekiwaniu na odczyty ponownie bijąc konkurencyjne waluty emerging markets (EM). Od początku miesiąca jedynie dwie z nich – południowoafrykański rand i rosyjski rubel – zyskały w relacji do euro bardziej, niż złoty. To potwierdzenie, że po okresie odpływu, zagraniczny kapitał ponownie płynie do naszego kraju wykorzystując relatywną słabość rodzimej waluty, wysokie stopy procentowe i dobre globalne nastawienie do aktywów EM.

Pomagają również informacje o dobrym wykonaniu ustawy budżetowej (w okresie styczeń-sierpień br. deficyt 14,9 mld zł, 27,3 proc. planu, o 11 mld zł niższy r/r, dochody 68,4 proc. planu, wydatki 62,3 proc.). Po przełamaniu poziomu 4,3050 na EUR/PLN kurs ma otwartą drogę do spadków do obszaru 4,28-4,26. Warunkiem ruchu w tym kierunku jest brak niespodzianki ze strony Fed, jeśli chodzi o stopy procentowe i retorykę komunikatu (bez jednoznacznego wskazania, że oprocentowanie wzrośnie przed końcem roku). Końcówka września upłynie wówczas w dobrych nastrojach, a ewentualne korygowanie wzrostu wartości złotego będzie miało miejsce bliżej wyborów prezydenckich w USA.

Po dzisiejszych danych z rynku nieruchomości z USA (pozwolenia i rozpoczęte budowy) oczekiwać można jedynie dobrych rezultatów. Wczorajszy odczyt indeksu Stowarzyszenia Amerykańskich Deweloperów (NAHB) – wyrównanie najlepszego wyniku od 10 lat – sugeruje pracę na pełnych obrotach, jeśli chodzi o ten kluczowy obszar amerykańskiej gospodarki. To ważna przesłana przed posiedzeniem Fed, jednak nie zmieni werdyktu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku w sprawie wysokości stóp procentowych po wrześniu. Jest jednak z pewnością argumentem za zacieśnieniem warunków udzielania kredytów w dalszej części roku.