Około godziny 14:00 poznamy decyzję RPP odnośnie stóp procentowych. Spodziewane jest podwyższenie poziomu głównej stopy z 5 proc do 5,25 proc. Mimo, że prognozy te zdyskontowane są już w notowaniach złotego, to podniesieniu ceny pieniądza będzie wpływać na umocnienie rodzimej waluty. Podobnie jak decyzja Komitetu Otwartego Rynku i komunikat ogłoszony razem z tą decyzją. W przypadku realizacji tego najbardziej prawdopodobnego scenariusza, czyli obniżenia stóp w Stanach o 50pb i podniesienia u nas o 25pb, prawdopodobny wydaje się powrót kursów złotego do aprecjacji względem dolara i euro. Zachowanie warszawskiego parkietu będzie również wpływać na notowania złotówki. Gdyby jednak FED obniżył stopy w mniejszym stopniu, spowoduje to wyprzedaż na giełdach i osłabienie złotówki.

Podobnie jak wczoraj sesja azjatycka nie przyniosła większych zmian w notowaniach głównych par walut. EUR/USD konsoliduje się w 50 punktowym zakresie, poniżej oporu na 1,4790-1,4800. Poziom ten stanowi 75,8% zniesienia ruchu spadkowego z 1,4915 do 1,4370 i jak na razie trzykrotnie skutecznie się bronił. Pokonanie go powinno skutkować wzrostami do 1,4850, gdzie zlokalizowany jest kolejny istotny technicznie poziom oporu. Pierwszym wsparciem jest rejon 1,4740-1,4700, kolejnym 1,4665. Funt wciąż walczy o zrealizowanie celu technicznego wobec dolara jakim jest poziom 2,0030 stanowiący 38,2% zniesienia trendu spadkowego z 2,1160 do 1,9340. Po wczorajszych wzrostach do 1,9930 dzisiaj rano relacja GBP/USD wyceniana jest w okolicach 1,9900. Poniedziałkowe dobre dane z Japonii świadczące o większym niż sądzono wcześniej popycie wewnętrznym i konsumpcji, nie znalazły potwierdzenia w dzisiejszych, rozczarowujących informacjach o grudniowej produkcji przemysłowej w tym kraju. O ile jen właściwie nie zareagował o tyle indeksy giełd azjatyckich straciły na wartości.

Mniejsza zmienność związana jest z wyczekiwaniem na dzisiejszą decyzję FOMC. Po wczorajszych zaskakująco dobrych danych z USA o zamówieniach na dobra trwałe i lepszym indeksie zaufania konsumentów podawanym przez Conference Board ponownie odżyły spekulacje jak głębokie będzie cięcie FED-u. Jak na razie rynek wycenia z 74% prawdopodobieństwem obniżkę o 0,50%. Jednakże biorąc pod uwagę poprawę sentymentu na rynkach finansowych jak i wczorajsze informacje z amerykańskiej gospodarki nie można wykluczyć mniej agresywnego ruchu i obniżki o 0,25%. Tym bardziej, że w swoich decyzjach FED musi też uwzględniać wciąż utrzymujący się wysoki poziom inflacji. Właściwie już teraz USD oferuje ujemną realną stopę procentową. Wcześniej poznamy dane wstępne o amerykańskim PKB w IV kwartale oraz deflator za ten sam okres. W pierwszym przypadku spodziewany odczyt to 1,2% a w drugim 2,6%.